No nie wiem, jak widze ludzi z takim samym merchem w różnych miejscach w różnych miastach to myślę sobie że to nie hobby.
Widział ktoś kiedyś takie hobby z innym przypadkiem? Nie wiem, ludzie stojący z przenośną półką pełną komiksów Asterixa w 10 punktach w mieście? Anyone?
bromberger75 on
Podejdź, porozmawiaj. 😁
LoczekLoczekLok on
To są świadkowie Jehowy 🙂 W każdym większym mieście tacy stoją.
Z tego co się orientuje, nie mają płacone (?) i robią to dobrowolnie jako misje dla swojej wiary… 😀
macson_g on
To są członkowie ogólnoświatowej sekty. Sekta płaci im za stanie tam i rekrutowanie nowych członków.
Każdy członek sekty oddaje cześć swoich zarobków sekcie.
Profit.
Enuya95 on
Ci przynajmniej zwykle tylko stoją i generalnie nie zaczepiają. Wciąż mniej denerwujące niż ci ********** „ewangeliści“, którzy rozstawiają się np. w centrum Warszawy i drą japę przez mikrofon o tym, jak to Jezus zmienił ich życie – jak słyszę tamtych, to zawsze mam ochotę trzasnąć torbą przez łeb
ikonfedera on
Świadkowie Jehowy.
Mają płacone w błogosławieństwach i w niebyciu odrzuconym przez resztę Świadków.
W dosłownie **wszystkich** miastach.
red_diogenes on
U mnie w uk tez stoja maja takie same ulotki
Local-Car-5230 on
Zastanawiam się, co zajęłoby więcej czasu: napisanie tego posta na reddicie, żeby spytać randomów w internecie o co chodzi, czy wejście na stronę jw.org widoczną na zdjęciu i sprawdzenie u źródła.
wincentty1and2 on
Pukanie do drzwi.
– Dzień Dobry chcielibyśmy, żeby Pan na nas przepisał swoje mieszkanie.
– Co proszę?
– O przepraszam, źle zacząłem – Czy wierzy Pan w boga?
Toocastmoon on
Ja poczatkowo myslalem ze to tylko w Polsce a potem połaziłem po Madrycie to stali tam dosłownie na każdym rogu, z jeszcze wieksza czestotliwoscia niz u nas. Az sie zastanawiam czy sa jakies miedzynarodowe HQ gdzie planuja te wszystkie operacje kto gdzie w jakim kraju i miescie ma stać.
emilos260 on
Świadkowie Jehowy – sekta założona przez Charlesa T. Russela, notorycznego oszusta, hochsztaplera i, ogólnie rzecz biorąc, pajaca który kilkukrotnie próbował przewidzieć Biblijny koniec świata obliczając wysokość wielkiej piramidy w Gizie.
bachus_PL on
„Dobrowolnie“ to element ich wiary, czyli nauka o Jehowie i doktrynach. Generalnie niegroźni do momentu jak za bardzo nie dasz się wciągnąć. Z reguły mili spokojni ludzie. Jak raz im drzwi otworzysz (chodzą często po domach) i pogadasz, mają to zapisane i będą wracać do kilka miesięcy. Zawsze mile mi się rozmawiało, brałem „Strażnicę“, poczytałem co tam ciekawego piszą. Poczytaj, pooglądają o tej wspólnota religijnej repoportarze, ma to drugie mniej przyjemne dno (czyli praktycznie jak większość sekt, oraz sekt które przez dużą liczebność wyznawców stały się „oficjalnymi“ religiami).
Sudden_Archer8878 on
Taka sekta która próbuje wciągnąć ludzi
theGaido on
Z innej beczki, kiedyś – jakąś dekadę temu – w Poznaniu można było spotkać Mormonów.
I ja nie wiem skąd ich brali. Ale jeśli chodzi o wygląd byli to najbardziej przystojni (lub „ładni“) faceci/chłopacy jakich w zyciu widziałem. Że mi się gorąco robiło ma ich widok. Jak z nimi rozmawiałem, to ledwo słuchałem jak opowiadali, że w tej religii chodzi o to, że Dżon Smith poszedł w krzaki siusiu i potem dostał objawienia (rel). Po prostu chciałem na nich sobie dłużej popatrzeć :d
Kilka razy mnie tak zaczepili i za każdym razem to właśnie były osoby co wyglądały jak Brad Pitt w latach młodości czy inny Timothee Chalamet.
Mieszkam w Niemczech przy Holandii i się od nich tutaj roi. Zarówno z niemieckimi tablicami jak i z ukraińskimi.
Nie mieszkam nawet w nie wiem jakiej metropolii a w każdej części miasta ich widuje. W centrum to nawet się zdarzało że co 50metrow mieli stoiska xD
Myślę że to Jehowi, pojawili się nagle dopiero ze 3 lata temu. Wcześniej nigdy ich nie widziałam na ulicy.
wigglepizza on
Ta forma głoszenia jest wśród Jehowych najbardziej pożądana, bo stoisz sobie w jednym miejscu i plotkujesz i innym świadkiem, a podchodzić raczej nikt nie podchodzi.
Chodzenie po domach jest mniej lubiane przez nich, bo trzeba łazić i wszyscy odmawiają.
3D-elicious on
Świadkowie Jechowy – ci którzy wierzą w to, że w niebie jest ograniczona ilość miejsc, a wszystkie swoje oszczędności trzeba oddać swojemu zwierchnikowi. Takie mini zamknięte społeczeństwo które nie ma własnego zdania bo „nie wypada“.
Podobno (niepotwierdzone) za każdego zrekrutowanego do swojej organizacji mają płaconą złotówkę.
Plusem jest fakt, że nie mamy ustawowego obowiązku się z nimi zadawać.
0x645 on
podejdź i zapytaj.
Early_Promotion3105 on
To sa ludzie ktorzy ewidetnie dzialaja na niekorzysc gdyz wedlug ich wierzen zbawionych bedzie 144 000 wiernych, ergo w ich interesie jest by jak najmniej bylo nawroconych bo wtedy wieksza szansa ze to oni dostana nagrode.
A przynajmniej tak wiesc gminna niesie.
DJ_1S_M3 on
Ja się zawsze zastanawiałem, czy to jest jakkolwiek skuteczne? Czy ktokolwiek do nich podchodzi i się rekrutuje od tego stania xD
logiczny on
Jehowi. First time?
Abe-Cede on
*Processing img d9i0s3hi2csg1…*
Immediate_Touch424 on
Sekta jak sie sprzeciwisz wylatujesz i zostajesz z niczym (taki sunk cost fallacy do szescianu), robia to z „misji“, nawracaja bo chca zebys nie byl nawozem postarmagedonowym ogolnie bylem na i spotkaniach paru takich amerykanskich sekt (dzien 7, zielonoswiatkowcy no i swiadki) bo fascynowal mnie kiedys temat prania mozgu przez religie, takze no nie jest kolorowo
gasparos on
Ich zapłatą będzie miejsce w niebie. Kiedyś głosili że tam jest miejce tylko dla 144k ludzi, ale chyba już to zmienili.
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
26 Kommentare
pierwszy raz w Europie?
No nie wiem, jak widze ludzi z takim samym merchem w różnych miejscach w różnych miastach to myślę sobie że to nie hobby.
Widział ktoś kiedyś takie hobby z innym przypadkiem? Nie wiem, ludzie stojący z przenośną półką pełną komiksów Asterixa w 10 punktach w mieście? Anyone?
Podejdź, porozmawiaj. 😁
To są świadkowie Jehowy 🙂 W każdym większym mieście tacy stoją.
Z tego co się orientuje, nie mają płacone (?) i robią to dobrowolnie jako misje dla swojej wiary… 😀
To są członkowie ogólnoświatowej sekty. Sekta płaci im za stanie tam i rekrutowanie nowych członków.
Każdy członek sekty oddaje cześć swoich zarobków sekcie.
Profit.
Ci przynajmniej zwykle tylko stoją i generalnie nie zaczepiają. Wciąż mniej denerwujące niż ci ********** „ewangeliści“, którzy rozstawiają się np. w centrum Warszawy i drą japę przez mikrofon o tym, jak to Jezus zmienił ich życie – jak słyszę tamtych, to zawsze mam ochotę trzasnąć torbą przez łeb
Świadkowie Jehowy.
Mają płacone w błogosławieństwach i w niebyciu odrzuconym przez resztę Świadków.
W dosłownie **wszystkich** miastach.
U mnie w uk tez stoja maja takie same ulotki
Zastanawiam się, co zajęłoby więcej czasu: napisanie tego posta na reddicie, żeby spytać randomów w internecie o co chodzi, czy wejście na stronę jw.org widoczną na zdjęciu i sprawdzenie u źródła.
Pukanie do drzwi.
– Dzień Dobry chcielibyśmy, żeby Pan na nas przepisał swoje mieszkanie.
– Co proszę?
– O przepraszam, źle zacząłem – Czy wierzy Pan w boga?
Ja poczatkowo myslalem ze to tylko w Polsce a potem połaziłem po Madrycie to stali tam dosłownie na każdym rogu, z jeszcze wieksza czestotliwoscia niz u nas. Az sie zastanawiam czy sa jakies miedzynarodowe HQ gdzie planuja te wszystkie operacje kto gdzie w jakim kraju i miescie ma stać.
Świadkowie Jehowy – sekta założona przez Charlesa T. Russela, notorycznego oszusta, hochsztaplera i, ogólnie rzecz biorąc, pajaca który kilkukrotnie próbował przewidzieć Biblijny koniec świata obliczając wysokość wielkiej piramidy w Gizie.
„Dobrowolnie“ to element ich wiary, czyli nauka o Jehowie i doktrynach. Generalnie niegroźni do momentu jak za bardzo nie dasz się wciągnąć. Z reguły mili spokojni ludzie. Jak raz im drzwi otworzysz (chodzą często po domach) i pogadasz, mają to zapisane i będą wracać do kilka miesięcy. Zawsze mile mi się rozmawiało, brałem „Strażnicę“, poczytałem co tam ciekawego piszą. Poczytaj, pooglądają o tej wspólnota religijnej repoportarze, ma to drugie mniej przyjemne dno (czyli praktycznie jak większość sekt, oraz sekt które przez dużą liczebność wyznawców stały się „oficjalnymi“ religiami).
Taka sekta która próbuje wciągnąć ludzi
Z innej beczki, kiedyś – jakąś dekadę temu – w Poznaniu można było spotkać Mormonów.
I ja nie wiem skąd ich brali. Ale jeśli chodzi o wygląd byli to najbardziej przystojni (lub „ładni“) faceci/chłopacy jakich w zyciu widziałem. Że mi się gorąco robiło ma ich widok. Jak z nimi rozmawiałem, to ledwo słuchałem jak opowiadali, że w tej religii chodzi o to, że Dżon Smith poszedł w krzaki siusiu i potem dostał objawienia (rel). Po prostu chciałem na nich sobie dłużej popatrzeć :d
Kilka razy mnie tak zaczepili i za każdym razem to właśnie były osoby co wyglądały jak Brad Pitt w latach młodości czy inny Timothee Chalamet.
A jeszcze niedawno był post gdzie się chowają:
[/r/Polska/co_stało_z_jehowymi_chodzacymi_po_domach/](https://www.reddit.com/r/Polska/comments/1s6ztf9/co_si%C4%99_sta%C5%82o_z_jehowymi_chodz%C4%85cymi_po_domach/)
Mieszkam w Niemczech przy Holandii i się od nich tutaj roi. Zarówno z niemieckimi tablicami jak i z ukraińskimi.
Nie mieszkam nawet w nie wiem jakiej metropolii a w każdej części miasta ich widuje. W centrum to nawet się zdarzało że co 50metrow mieli stoiska xD
Myślę że to Jehowi, pojawili się nagle dopiero ze 3 lata temu. Wcześniej nigdy ich nie widziałam na ulicy.
Ta forma głoszenia jest wśród Jehowych najbardziej pożądana, bo stoisz sobie w jednym miejscu i plotkujesz i innym świadkiem, a podchodzić raczej nikt nie podchodzi.
Chodzenie po domach jest mniej lubiane przez nich, bo trzeba łazić i wszyscy odmawiają.
Świadkowie Jechowy – ci którzy wierzą w to, że w niebie jest ograniczona ilość miejsc, a wszystkie swoje oszczędności trzeba oddać swojemu zwierchnikowi. Takie mini zamknięte społeczeństwo które nie ma własnego zdania bo „nie wypada“.
Podobno (niepotwierdzone) za każdego zrekrutowanego do swojej organizacji mają płaconą złotówkę.
Plusem jest fakt, że nie mamy ustawowego obowiązku się z nimi zadawać.
podejdź i zapytaj.
To sa ludzie ktorzy ewidetnie dzialaja na niekorzysc gdyz wedlug ich wierzen zbawionych bedzie 144 000 wiernych, ergo w ich interesie jest by jak najmniej bylo nawroconych bo wtedy wieksza szansa ze to oni dostana nagrode.
A przynajmniej tak wiesc gminna niesie.
Ja się zawsze zastanawiałem, czy to jest jakkolwiek skuteczne? Czy ktokolwiek do nich podchodzi i się rekrutuje od tego stania xD
Jehowi. First time?
*Processing img d9i0s3hi2csg1…*
Sekta jak sie sprzeciwisz wylatujesz i zostajesz z niczym (taki sunk cost fallacy do szescianu), robia to z „misji“, nawracaja bo chca zebys nie byl nawozem postarmagedonowym ogolnie bylem na i spotkaniach paru takich amerykanskich sekt (dzien 7, zielonoswiatkowcy no i swiadki) bo fascynowal mnie kiedys temat prania mozgu przez religie, takze no nie jest kolorowo
Ich zapłatą będzie miejsce w niebie. Kiedyś głosili że tam jest miejce tylko dla 144k ludzi, ale chyba już to zmienili.