Ich wollte heute Gurken kaufen und normalerweise kaufe ich solche, auf denen steht, dass sie polnisch sind, weil ich keine Gurken aus Indien riskieren möchte.

    Und zonk, polnische Gurken sind nicht mehr polnisch. (Änderung der Aufschrift „Polnische Gurken“ in „Polnische Marke“, damit niemand merkt, dass sie nicht mehr polnisch sind)

    Kennen Sie Marken, die nur polnische Gurken anbieten?

    https://i.redd.it/flxzpci7wefh1.jpeg

    Von OkFootball2201

    Share.

    18 Kommentare

    1. Dawtona ma polskie z tego co wiem. Ale lubię Krakus najbardziej, są najbardziej chrupiące 🙁

    2. __kkk1337__ on

      Takie marki trzeba omijać szerokim łukiem, już krakusa nie kupię nigdy więcej a lubiłem też te ogóry

    3. Muted-Operation-515 on

      What makes you think they’re not Polish?

      Look on the back of the label –

      Fruktus Agros Nova Sp. z o.o. Sp. k.,
      ul. Traugutta 130,
      Wąsosz Dolny,
      42-110 Popów,
      Poland.

    4. A jest napisane z jakiego kraju są ogórki? Może to tylko zmiana grafiki. Szczerze to mam taką nadzieję bo jak już pchają importowane ogórki to następne są już chyba tylko ziemniaki i kapusta :/

    5. tomaszchlebinski on

      https://preview.redd.it/6btu9tk2xefh1.png?width=1200&format=png&auto=webp&s=445b54d4fa1aef20b9e10e990d3d16328314748b

      Standardowy standard… Prawda jest taka, że w 99,99999999% przypadków i tak nie jesteś w stanie zweryfikować, skąd te ogórki faktycznie pochodzą. Równie dobrze może być tak, że ogórki rosły sobie w Indiach, ale kisiły się [np.na](http://np.na) Węgrzech. Potem polski „producent“ dodał do tego czosnek (z Korei), jakieś tam przyprawy (z Turcji) i zrobił jebitny napis MADE IN POLAND, no bo przecież ON SAM to wszystko zapakował do chińskich słoików z wietnamskimi nakrętkami i nakleił etykiety drukowane w Bułgarii xD

    6. Mammoth_Reach_6366 on

      Czasami na przetworach koło kodu kreskowego jest kod kraju z którego są warzywa (jeśli nie jest wspomniane z tyłu w składzie). Możesz zobaczyć następnym razem w sklepie czy jest PL czy coś innego czy w ogóle nie ma.

    7. dreamsofcalamity on

      Ktoś wie, czy Biedronkowe „Kaszubskie“ są faktycznie z Kaszub czy jednak z Indii? Google daje niejednoznaczne odpowiedzi.

    8. Initial-Activity871 on

      Co to w sumie za roznica skad one sa?

      Edit: Dzieki za minusy debile. Skad mam sie dowiedziec co za roznica jesli nie zapytam?

    9. skonany_barbarzynca on

      Z pierwszej ręki wiem, że duża część pomidorów wykorzystywanych do produkcji przetworów w Pudliszkach pochodzi z Chin tak więc zero zdziwienia

    10. trochę drakońsko – takie due diligence wszystkiego co nas otacza robić? należałoby chodzić bez ubrań, upolować sobie jelenia a przede wszystkim nie korzystać z internetu (bo zbrodniczy amerykański, pamiętajmy)

      Oraz:

      – czy akurat polski rolnik/ ogórkarz wymaga szczególnego wsparcia? Są dopłaty, jest bez podatków i ubezpieczeń…

      – dlaczego chcieć jedzenia niedobrych ogórków, bo polskie? Jak z Mundialem – zły Infantino, zły Trump to mam nie oglądać? Przyjemności se odmawiać? Moja to wina? Ja mam to naprawiać? łatwo to „para-regulacjami“ załawić, żeby w imporcie i „na cle“ że ogórek stał aż zdechnie przecież;

      – badania fitosanitarne pokazują, że jakość jedzenia produkowanego przez polskich przetwórców z polskich rzeczy jak i zagranicznych z zagranicznych jest równie skandaliczna

    11. Neither_Elk_1987 on

      To mi trochę przypomina jak z opakowań produktów marki Krasnystaw nagle znikło logo „wolne od GMO“ (nie żebym był przeciw GMO, ale mnie śmieszą te podwójne standardy producentów).

    12. Diligent_Homework998 on

      Krakus należy do Amerykanów i dalej do chińskiej grupy kapitałowej. Można spodziewać się wszystkiego.

    13. SeaworthinessSalt524 on

      Jak ja się cieszę z własnej uprawy ogórkow. Trochę się zje tak o, większość idzie na kiszone, a reszta na konserwowe. Uwielbiam to, do tego ogórki konserwowe mojej cioci są najlepszymi ogórkami jakie znam.

    14. FiodorShassexe on

      na szczęście mam kontakt do mojej babci i jej gangu koleżanek, w którym zajmują się kiszeniem wszelkiego rodzaju warzyw i wymianą między sobą, także ogórki kiszone, pikle, papryka w zalewie i inne podobne dobrocie mam za frajer 😎

    Leave A Reply