
Nachdem ich von der Arbeit zurückgekehrt bin, öffne ich lange Zeit, anstatt aufzuräumen oder etwas Interessantes zu lesen, an Models zu arbeiten oder sogar hehe Spiele zu spielen, verdammtes Reddit und andere soziale Netzwerke, lese Leute, mit denen ich nicht einverstanden bin, lasse meinen Blutdruck steigen und diskutiere in den Kommentaren irgendeinen verrückten Scheiß, auf den ich keinen Einfluss habe und der theoretisch auch keinen Einfluss auf mich hat.
Und ich merke gar nicht, wie unproduktiv der Abend verflogen ist, ich gehe mit Reue über die verschwendete Zeit davon. Und am nächsten Tag wiederhole ich es, man kann Cholera bekommen.
Ich weiß, dass zumindest ein paar andere auf erPolska das gleiche Problem haben. Wenn es also jemandem gelingt, es zu überwinden, wäre er vielleicht bereit, seine Erfahrungen zu teilen 🙂
https://i.redd.it/7jps5tnrigah1.png
Von MacGallin
12 Kommentare
No to po prostu usuń reddita / konto z reddita w/e i nie angażuj sie w żadne media xD
Ja sobie wchodze raz na jakiś czas jak akurat nic nie mam do roboty, przeważnie jak szukam jakiegoś info co nawet hindus na youtubie nie pomoże xD
Przecież to jest kurwa smak życia
Po prostu taki nawyk sobie wyrobiłeś. Ale z nawykami jest tak, że zawsze można je zmienić, potrzeba tylko trochę czasu i wysiłku.
I do it for the love of the game.
A właśnie, że możesz!
Albo możesz panować nad sobą i piszesz komentarz bo masz coś do powiedzenia albo nie, i toczysz pianę. Też całkiem często zdarza mi się toczyć pianę. Staram się łapać na tym wtedy, kasuję komentarz w połowie i robię przerwę. Czasami łapię się po nastym komentarzu. Nikt nie jest doskonały.
Mogłem wygrać tę dyskusję w komentarzach? Nie wiem, może 20 kom później stwierdziłbym moralne zwycięstwo ale gość po drugiej stronie prędzej zje buty pewnie, także może to trwać. Chyba że wygrana przez zmęczenie też jest fair (nie jest).
Nie ma zwycięzców, są wyimaginowane internetowe punkty które nie mają znaczenia i mam nadzieję że będę częściej robił to co właśnie piszę, amen.
Ja z tego powodu korzystam tylko z kilku społeczności na reddicie i to tyle z moich social mediów. I zanim powiecie że „zamykam się w swojej bańce informacyjnej” – tak, trochę tak. Ale to celowo, no bo kurna nie ważne jak się starasz nie przekażesz 100% informacji o temacie w komentarzu. Z resztą teraz ludzie NIE UMIEJĄ czytać więc za każdym razem jak mam jakiś zniuansowany punkt widzenia to muszę TAKIMI WIELKIMI LITERAMI PODKREŚLIĆ STRESZCZENIE. Niektórzy nawet to pominą. Wyciągną błędne wnioski, typu „nie lubię kiedy zieloni robią to” „CZYLI NIE LUBISZ ZIELONYCH” „CZYLI JAK CZERWONI TO ROBIĄ TO CI PASUJE” „A CO Z POMARAŃCZOWYMI KTÓRZY ROBIĄ INNĄ RZECZ”
Ja jestem osobą otwartą, jak z kimś dyskutuję to kulturalnie i bez wyzwisk, jak się mylę to przepraszam, i taki typ debaty nie istnieje współcześnie. Teraz jak chcę być lepiej zapoznany z przeciwną stroną to zamiast się kłócić bez sensu oglądam ich media, albo jakieś wideoeseje na dany temat, i o ile nie jestem bardzo dobrze zaznajomiony z tematem to moje zdanie nie jest takie… ostateczne
Nawet był film o takim podobnym człowieku,tam bardziej chodziło o ryby ale to szczegół…
We wszystkich komiksach SMBC, w których jest więcej niż 1 postać, ta głupia/agresywna/zła ma biała skórę, a „ta dobra“ ciemną 🤔
Jak odpowiedzi do twego komentarza Cię wkurwiają to masz poniżej niego takie trzy kropeczki i jest tam opcja „Turn off reply notifications“. O wiele lepsze od usuwania, ponieważ ktoś będzie się pocił aby zwyzywać twój komentarz, a ty będziesz miał na to wyjebane.
Imo to coś od głębszej introspekcji, co daje ci wdawanie sie w takie dyskusje?
Poczucie sensu, poczucie tożsamości? Czujesz że robisz coś ważnego, że dzięki temu jesteś bardziej kimś? (nie zadaje tych pytań protekcjonalnie, sory jeśli tak to brzmi)
https://preview.redd.it/o8obhdmdbhah1.png?width=601&format=png&auto=webp&s=afea340070ba32ba9a320e88e9bf5c18a37decb8