Jestem za. Chętnie zamieniłabym na nie kilku sąsiadów.
Brextek on
I mean… nie przeszkadzają mi. Widuję je co parę dni i tyle. Nawet fajne
kmlynarski on
Cóż… ludzie odebrali im ich siedliska, a PiS nawet aktywnie wspierał eksterminację dzików, więc jako bardzo inteligentne zwierzaki wyczaiły, że w miastach nie da się do nich łatwo strzelać i się przeniosły. Co najbardziej mnie dziwi… nauczyły się przechodzić przez ulice na przejściach dla pieszych. 👍🏻😉
lorarc on
Zakazać myśliwym dokarmiania dzików to problem będzie mniejszy.
Werkrekus1 on
One w sumie nie mają zagrożenia. Żadnego drapieżnika który by się nimi zajął. Z jednej lochy jest wiele młodych. Przecież populacja takich zwierząt powinna być pod kontrolą. W normalnym kraju populacja byłaby zredukowana i byłoby po kłopocie. Ja to się dziwię, że tak to zagrażają jakieś choroby, ASF i inne a tu coś cicho…xd
Critical-Current636 on
Nie ma żadnej „efektywnej kolonizacji wielu Polskich miast przez Dziki“. Jest parę incydentów tu i tam, i tyle.
rady5871 on
Fascynujące jest że te dziki sa mniej dzikie niż niektórzy ludzie.
Dziś widziałem taka scenkę – droga przez las, dzik coś tam chrupie na skraju . 3 osobowa grupa młodych ludzi widzi go i łapie za kije przymierzając się by dzika tymi kijami atakować.
Jakim trzeba być bezmózgim żeby dzika drażnić? Jak by ich potem poturbował to był by lament na pół kraju.
CarrotDue5340 on
Mieszkam w jednym z większych polskich miast, nigdy w życiu nie widziałem dzika.
podagros on
Zaraz będą Urbaniki a nie Dziki.
KozieMleko on

alphaevil on
„Mordo ktoś nam wykarczował las, masz może jakieś kasztany?“
alphaevil on
Poszedlem kilka razy na siłkę i już mnie chcą do lasu wygnać
greedytoast on
Najśmieszniejsi są ludzie co mówią żeby nic z nimi nie robić, bo jak to tak „STRZ$#AĆ DO ZWIERZĄT“a jakby im się szczury zalęgły to by pierwsi po deratyzację dzwonili 😃
WukoDrakkainen on
Mam znajomego leśnika, ten mówi, że w kwestii dzików ludzie to debile. Ustępujemy im jak tylko zobaczymy a potem dziwimy się, że się panoszą. Powinno się na nie trąbić, hałasować i przeganiać, wtedy by się bały i omijały miasta.
sovinsky on
Niestety kompletnie odlecieliśmy jako naród – przez to co odjaniepawlaja nasi jebnięci myśliwi straciliśmy umiejętność rozmowy na ten temat.
Problem niestety robi się poważny, ale nie da się o tym konstruktywnie rozmawiać, bo jakakolwiek próba zabrania głosu w tonie innym niż “hurrrr durrr, myśliwi źli, dziki dobre” robi z Ciebie apologetę najebanych myśliwych strzelających do ludzi.
Kilka dni temu popełniłem ten błąd pod jednym z artykułów na ten temat na Facebooku… powiedzieć, że ludzie mają więcej do powiedzenia na dany temat, niż wiedzy – to jak nie powiedzieć NIC.
Such-Profit1078 on
Problem jest poważny i dziwny zarazem. Zacząłem dorabiać sobie robiąc szkolenia, głównie dla samorządowców, z zakresu ochrony ludności przed dzikami. Przedstawiam im od strony prawnej, jakie działania mogą legalnie podjąć i w jaki sposób rozliczać się z nich. I odnoszę wrażenie, że najchętniej usłyszeliby ode mnie, że nic nie da się zrobić. Istnieje spor kompetencyjny w sprawie dzików między organami administracji rządowej, a samorządami. I w efekcie czego nikt nie chce się tym zająć, bo szkoda kasy i wysiłku
Kalediusz on
Wyobrażam sobie te amerykańskie polowania na polach gdzie albo z helikoptera strzelają microguna albo z terenówki m249 XD
MacGallin on
Sarenki i zajączki: ojej, ludzie pościnali nasze zagajniki i zabudowali łączki i polanki betonem, to koniec, czas umierać, żegnaj okrutny świecie 😞
Dzik: ja pierdziele jak ja kocham zycie właśnie sobie ryję w jakimś ogródku, lochy zalane, najedzony żarciem ze śmietnika za kebabem. Nic mi więcej nie potrzeba, ogladam sobie jak samochody jeżdżą, warchlaczki sobie pokwikują. Przypominam loszki zalane wiec zero potrzeb zero testosteronu nie musze z nikim walczyc bo nie mam o co. Mam śmietnik, mam jedzenie i nikt mnie nie zaczepia i loszki zalane. xD
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
19 Kommentare
[removed]
Jestem za. Chętnie zamieniłabym na nie kilku sąsiadów.
I mean… nie przeszkadzają mi. Widuję je co parę dni i tyle. Nawet fajne
Cóż… ludzie odebrali im ich siedliska, a PiS nawet aktywnie wspierał eksterminację dzików, więc jako bardzo inteligentne zwierzaki wyczaiły, że w miastach nie da się do nich łatwo strzelać i się przeniosły. Co najbardziej mnie dziwi… nauczyły się przechodzić przez ulice na przejściach dla pieszych. 👍🏻😉
Zakazać myśliwym dokarmiania dzików to problem będzie mniejszy.
One w sumie nie mają zagrożenia. Żadnego drapieżnika który by się nimi zajął. Z jednej lochy jest wiele młodych. Przecież populacja takich zwierząt powinna być pod kontrolą. W normalnym kraju populacja byłaby zredukowana i byłoby po kłopocie. Ja to się dziwię, że tak to zagrażają jakieś choroby, ASF i inne a tu coś cicho…xd
Nie ma żadnej „efektywnej kolonizacji wielu Polskich miast przez Dziki“. Jest parę incydentów tu i tam, i tyle.
Fascynujące jest że te dziki sa mniej dzikie niż niektórzy ludzie.
Dziś widziałem taka scenkę – droga przez las, dzik coś tam chrupie na skraju . 3 osobowa grupa młodych ludzi widzi go i łapie za kije przymierzając się by dzika tymi kijami atakować.
Jakim trzeba być bezmózgim żeby dzika drażnić? Jak by ich potem poturbował to był by lament na pół kraju.
Mieszkam w jednym z większych polskich miast, nigdy w życiu nie widziałem dzika.
Zaraz będą Urbaniki a nie Dziki.

„Mordo ktoś nam wykarczował las, masz może jakieś kasztany?“
Poszedlem kilka razy na siłkę i już mnie chcą do lasu wygnać
Najśmieszniejsi są ludzie co mówią żeby nic z nimi nie robić, bo jak to tak „STRZ$#AĆ DO ZWIERZĄT“a jakby im się szczury zalęgły to by pierwsi po deratyzację dzwonili 😃
Mam znajomego leśnika, ten mówi, że w kwestii dzików ludzie to debile. Ustępujemy im jak tylko zobaczymy a potem dziwimy się, że się panoszą. Powinno się na nie trąbić, hałasować i przeganiać, wtedy by się bały i omijały miasta.
Niestety kompletnie odlecieliśmy jako naród – przez to co odjaniepawlaja nasi jebnięci myśliwi straciliśmy umiejętność rozmowy na ten temat.
Problem niestety robi się poważny, ale nie da się o tym konstruktywnie rozmawiać, bo jakakolwiek próba zabrania głosu w tonie innym niż “hurrrr durrr, myśliwi źli, dziki dobre” robi z Ciebie apologetę najebanych myśliwych strzelających do ludzi.
Kilka dni temu popełniłem ten błąd pod jednym z artykułów na ten temat na Facebooku… powiedzieć, że ludzie mają więcej do powiedzenia na dany temat, niż wiedzy – to jak nie powiedzieć NIC.
Problem jest poważny i dziwny zarazem. Zacząłem dorabiać sobie robiąc szkolenia, głównie dla samorządowców, z zakresu ochrony ludności przed dzikami. Przedstawiam im od strony prawnej, jakie działania mogą legalnie podjąć i w jaki sposób rozliczać się z nich. I odnoszę wrażenie, że najchętniej usłyszeliby ode mnie, że nic nie da się zrobić. Istnieje spor kompetencyjny w sprawie dzików między organami administracji rządowej, a samorządami. I w efekcie czego nikt nie chce się tym zająć, bo szkoda kasy i wysiłku
Wyobrażam sobie te amerykańskie polowania na polach gdzie albo z helikoptera strzelają microguna albo z terenówki m249 XD
Sarenki i zajączki: ojej, ludzie pościnali nasze zagajniki i zabudowali łączki i polanki betonem, to koniec, czas umierać, żegnaj okrutny świecie 😞
Dzik: ja pierdziele jak ja kocham zycie właśnie sobie ryję w jakimś ogródku, lochy zalane, najedzony żarciem ze śmietnika za kebabem. Nic mi więcej nie potrzeba, ogladam sobie jak samochody jeżdżą, warchlaczki sobie pokwikują. Przypominam loszki zalane wiec zero potrzeb zero testosteronu nie musze z nikim walczyc bo nie mam o co. Mam śmietnik, mam jedzenie i nikt mnie nie zaczepia i loszki zalane. xD