Pewnie też dajesz „czerwone buźki“ na kasach samoobsługowych.
yterais on
Ja poproszę jedną
_Villenek_ on
mmm pyszności
magic_orangutan2 on
Zależy. U mnie owoce i warzywa zwykle ładne były. Natomiast kiedyś w Lidlu miałem biedę, bo takie zdechlaki same były, ale w tym roku się bardzo poprawiło i odzyskałem wiarę w ten sklep jeśli chodzi o warzywa i owoce. Jeśli chodzi o resztę jednak wybieram Lidl, bo w Biedronce odstrasza mnie wszechobecny bałagan w produktach, rozstawione palety i beznadziejne promocje w stylu weź 15 zapłać mniej – w Lidlu mam zawsze porządek i przejrzyste promocje.
Ambitious-Mechanic23 on
pracuję w detalu – nie w biedrze, ale ogólnie – no i co mogę powiedzieć, natura? Brzoskwinie to akurat jedne z tych co się szybciej psują i nawet jak się sprawdza rano, to do wieczora mogą zdążyć zgnić. Można też przeoczyć, zapomnieć albo ze względu na braki kadrowe nie mieć czasu przebrać, no zdarza się. Jak w twojej biedrze się często zdarza, to może po prostu tam nie chodź, bo myślę, że pracownicy dostają dość po dupie od kiepskiego kierownictwa i rotacji, i wkurwiający klienci co chodzą i robią zdjęcia, żeby się na reddicie pochwalić jeszcze bardziej ich zdołują.
DewJan2137 on
i jako prawdziwy redditard zamiast powiedzieć obsłudze, to robisz zdjęcia żeby do internetu wrzucić? W biedronkach brakuje rąk do pracy od wielu lat, to naprawdę nie jest tytaniczna praca zachować się jak człowiek i powiedzieć pracownikowi zamiast robić dramy xD
WorldDesktop on
One takie są. Jeden dzień na świeżym powietrzu i niektóre zachodzą pleśnią. Dlatego ich nie jadam w postaci owocu do obrania i zjedzenia. Niektóre odmiany ogólnie wyglądają, jakby były spleśniałe.
Pandektes on
Tak, przestałem chodzić do biedronki właśnie z tego powodu nawet jak jest po drodze, nie chcę tracić czasu na oglądanie każdego owoca i warzywa w sklepie ani pieniędzy na owoce i warzywa które pleśnieją po 1 dniu od zakupów.
A w biedosronce to norma.
Są pojedyncze biedronki gdzie ten problem jest mniejszy (albo miałem fart), ale przeciętnie ich stoiska ze świeżymi produktami to pleśń.
A, i jeszcze jedno, przestałem mieć od czasu do czasu mole spożywcze od kiedy przestałem tam kupować.
No_Dog_2999 on
Chodzę do Kauflandu bo mam najbliżej i nigdy nie widziałem nic w pleśni czy zgnitego
MatMol93YT on
To wina ich chlodziarki
Po chuj owoce chlodzą. W sklepie cieplej… Wszystko sie skrapla… 10 razy krocej lezy.. kierownictwa bez mozgu
rybnickifull on
Spleśniałe brzoskwinie? Czyli Biedronka got the crack?
Zlota_Swinia on
Idź im powiedz a nie tu się chwalisz
dzolna on
Biedronka nawet papier toaletowy sprzedawałaby przeterminowany gdyby tylko dało rade
goomis_90 on
Zepsute owoce to norma w każdym sklepie. W biedronce to brzoskwinie, w Lidlu truskawki, w Kauflandzie mandarynki. Widziałem wszystko i wszędzie, więc nic mnie nie dziwi.
Gorsza sytuacja jest w Dino, gdzie notorycznie sprzedają przeterminowane mleko modyfikowane dla dzieci… Kupiłem takie jedno, zwróciłem uwagę, usunęli wszystkie pudełka, a dwa tygodnie później znowu mieli rozstawione przeterminowaną partię.. W Biedronce z kolei lubią zrobić promocje na takie mleko i w pierwszych kartonach wystawić pudełka z końcem terminu ważności za 2-3 dni, a dopiero głębiej na półce są terminy 6-12 miesięczne.
stommepool on
Ja chętnie przyjmę
OtherwiseJello6070 on
Potrzebujesz godziny, żeby wymacana brzoskwinia zaczęła pleśnieć. Pracownik musiałby tam fizycznie siedzieć.
Particular-Year5904 on
W mojej Biedronce jest to samo. Nieważne czy są to owoce luzem, czy popakowane w pudełka większość jest w złym stanie lub spleśniała. Trochę lepiej z warzywami, ale i tak trzeba bardzo uważać co się bierze.
AUseGun on
Biedronka. Staram się za wszelką cenę omijać. Wielokrotnie naciąłem się na mięso (rano kupuje np piersi kurczaka, wstawiam do lodówki, na następny dzień walą taką rybą że wywalam). Już nie chciało mi się chodzić do Biedronki i tego zwracać bo ciągle nie I już.
Ceny? Śmiech na sali. Kartka jak być że mleko modyfikowane takie i takie w takiej cenie. Nauczony Biedronki, robię zdjęcie, selfie itp. Podchodzę do kasy i? Oczywiście cena taka jak nie powinna być. I ja bardzo dziękuję Panią za cierpliwość że wszystko dociągnęły do końca, tylko to był moment w którym miałem możliwość wyjąć godzinę ze swojego życia.
Biedronki na tym zyskują bo tu dadzą Tobie jakich woucher który musisz zeskanować o 12:34 bo o 12:36 już nie działa. No śmiech przez łzy.
Wizajn on
Ile ludzi w pracy było? Jeśli było z 6 to ok zjebana biedra ale jak było mniej niż 4 to się nie dziw i ciesz się że były kajzerki w ogóle.
monagales on
ostatnio wku*wilem sie koszmarnie, bo kupilem szparagi za ponad 25pln a w domu okazalo sie, ze od koncowek zawinietych w te tasme/opakowanie, sa wszystkie splesniale
crobartie on
Przynajmniej widać. Ja ostatnio 2 zepsute w środku awokado kupiłem :/
Mountain_warehouse on
Nie dziwi mnie to. Moja biedronka od kilku tygodni wygląda jak po bombie atomowej.
Rozumiem pośpiech, towar, naprawdę, ale taki rozpierdol jaki widzę, to już jest gruba przesada
pvc_pipe_connoisseur on
Nic nowego w tym pseudo sklepie
koszenila on
Ostatnio i w Kauflandzie ciężko dostać coś co nie jest spleśniałe albo nie zacznie plesniec kolejnego dnia w domu. Wielokrotnie już coś kupiłam tylko po to żeby wyrzucić.
Sejten11 on
Niemal w każdym sklepie to norma, bo takie są owoce i warzywa – psują się. Potrafią dobrze wyglądać z rana, a pod koniec dnia zacząć się już psuć. A czasem takie okazy są na dnie i pracownik ich nie zauważy, gdy sprawdzał wcześniej skrzynkę, która była pełna.
Po prostu nigdy nie kupuje się owoców i warzyw na oślep, a już szczególnie tych, które są zapakowane tak, że nie można skontrolować tego, co jest w środku.
No_Gas2451 on
odkąd jestem w ciąży i mam super węch i mózg nastrojony na wykrywanie zagrożeń zdrowotnych, wszystko w sklepach jest spleśniałe. paskudne zdjęcie ;_;
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
26 Kommentare
Pewnie też dajesz „czerwone buźki“ na kasach samoobsługowych.
Ja poproszę jedną
mmm pyszności
Zależy. U mnie owoce i warzywa zwykle ładne były. Natomiast kiedyś w Lidlu miałem biedę, bo takie zdechlaki same były, ale w tym roku się bardzo poprawiło i odzyskałem wiarę w ten sklep jeśli chodzi o warzywa i owoce. Jeśli chodzi o resztę jednak wybieram Lidl, bo w Biedronce odstrasza mnie wszechobecny bałagan w produktach, rozstawione palety i beznadziejne promocje w stylu weź 15 zapłać mniej – w Lidlu mam zawsze porządek i przejrzyste promocje.
pracuję w detalu – nie w biedrze, ale ogólnie – no i co mogę powiedzieć, natura? Brzoskwinie to akurat jedne z tych co się szybciej psują i nawet jak się sprawdza rano, to do wieczora mogą zdążyć zgnić. Można też przeoczyć, zapomnieć albo ze względu na braki kadrowe nie mieć czasu przebrać, no zdarza się. Jak w twojej biedrze się często zdarza, to może po prostu tam nie chodź, bo myślę, że pracownicy dostają dość po dupie od kiepskiego kierownictwa i rotacji, i wkurwiający klienci co chodzą i robią zdjęcia, żeby się na reddicie pochwalić jeszcze bardziej ich zdołują.
i jako prawdziwy redditard zamiast powiedzieć obsłudze, to robisz zdjęcia żeby do internetu wrzucić? W biedronkach brakuje rąk do pracy od wielu lat, to naprawdę nie jest tytaniczna praca zachować się jak człowiek i powiedzieć pracownikowi zamiast robić dramy xD
One takie są. Jeden dzień na świeżym powietrzu i niektóre zachodzą pleśnią. Dlatego ich nie jadam w postaci owocu do obrania i zjedzenia. Niektóre odmiany ogólnie wyglądają, jakby były spleśniałe.
Tak, przestałem chodzić do biedronki właśnie z tego powodu nawet jak jest po drodze, nie chcę tracić czasu na oglądanie każdego owoca i warzywa w sklepie ani pieniędzy na owoce i warzywa które pleśnieją po 1 dniu od zakupów.
A w biedosronce to norma.
Są pojedyncze biedronki gdzie ten problem jest mniejszy (albo miałem fart), ale przeciętnie ich stoiska ze świeżymi produktami to pleśń.
A, i jeszcze jedno, przestałem mieć od czasu do czasu mole spożywcze od kiedy przestałem tam kupować.
Chodzę do Kauflandu bo mam najbliżej i nigdy nie widziałem nic w pleśni czy zgnitego
To wina ich chlodziarki
Po chuj owoce chlodzą. W sklepie cieplej… Wszystko sie skrapla… 10 razy krocej lezy.. kierownictwa bez mozgu
Spleśniałe brzoskwinie? Czyli Biedronka got the crack?
Idź im powiedz a nie tu się chwalisz
Biedronka nawet papier toaletowy sprzedawałaby przeterminowany gdyby tylko dało rade
Zepsute owoce to norma w każdym sklepie. W biedronce to brzoskwinie, w Lidlu truskawki, w Kauflandzie mandarynki. Widziałem wszystko i wszędzie, więc nic mnie nie dziwi.
Gorsza sytuacja jest w Dino, gdzie notorycznie sprzedają przeterminowane mleko modyfikowane dla dzieci… Kupiłem takie jedno, zwróciłem uwagę, usunęli wszystkie pudełka, a dwa tygodnie później znowu mieli rozstawione przeterminowaną partię.. W Biedronce z kolei lubią zrobić promocje na takie mleko i w pierwszych kartonach wystawić pudełka z końcem terminu ważności za 2-3 dni, a dopiero głębiej na półce są terminy 6-12 miesięczne.
Ja chętnie przyjmę
Potrzebujesz godziny, żeby wymacana brzoskwinia zaczęła pleśnieć. Pracownik musiałby tam fizycznie siedzieć.
W mojej Biedronce jest to samo. Nieważne czy są to owoce luzem, czy popakowane w pudełka większość jest w złym stanie lub spleśniała. Trochę lepiej z warzywami, ale i tak trzeba bardzo uważać co się bierze.
Biedronka. Staram się za wszelką cenę omijać. Wielokrotnie naciąłem się na mięso (rano kupuje np piersi kurczaka, wstawiam do lodówki, na następny dzień walą taką rybą że wywalam). Już nie chciało mi się chodzić do Biedronki i tego zwracać bo ciągle nie I już.
Ceny? Śmiech na sali. Kartka jak być że mleko modyfikowane takie i takie w takiej cenie. Nauczony Biedronki, robię zdjęcie, selfie itp. Podchodzę do kasy i? Oczywiście cena taka jak nie powinna być. I ja bardzo dziękuję Panią za cierpliwość że wszystko dociągnęły do końca, tylko to był moment w którym miałem możliwość wyjąć godzinę ze swojego życia.
Biedronki na tym zyskują bo tu dadzą Tobie jakich woucher który musisz zeskanować o 12:34 bo o 12:36 już nie działa. No śmiech przez łzy.
Ile ludzi w pracy było? Jeśli było z 6 to ok zjebana biedra ale jak było mniej niż 4 to się nie dziw i ciesz się że były kajzerki w ogóle.
ostatnio wku*wilem sie koszmarnie, bo kupilem szparagi za ponad 25pln a w domu okazalo sie, ze od koncowek zawinietych w te tasme/opakowanie, sa wszystkie splesniale
Przynajmniej widać. Ja ostatnio 2 zepsute w środku awokado kupiłem :/
Nie dziwi mnie to. Moja biedronka od kilku tygodni wygląda jak po bombie atomowej.
Rozumiem pośpiech, towar, naprawdę, ale taki rozpierdol jaki widzę, to już jest gruba przesada
Nic nowego w tym pseudo sklepie
Ostatnio i w Kauflandzie ciężko dostać coś co nie jest spleśniałe albo nie zacznie plesniec kolejnego dnia w domu. Wielokrotnie już coś kupiłam tylko po to żeby wyrzucić.
Niemal w każdym sklepie to norma, bo takie są owoce i warzywa – psują się. Potrafią dobrze wyglądać z rana, a pod koniec dnia zacząć się już psuć. A czasem takie okazy są na dnie i pracownik ich nie zauważy, gdy sprawdzał wcześniej skrzynkę, która była pełna.
Po prostu nigdy nie kupuje się owoców i warzyw na oślep, a już szczególnie tych, które są zapakowane tak, że nie można skontrolować tego, co jest w środku.
odkąd jestem w ciąży i mam super węch i mózg nastrojony na wykrywanie zagrożeń zdrowotnych, wszystko w sklepach jest spleśniałe. paskudne zdjęcie ;_;