Share.

    40 Kommentare

    1. absurdalny bo wynoszący kilka złotych per posiłek? xD są nawet firmy zajmujące się tego typu cateringami – obsługują teraz wiele szpitali.

    2. Teraz powinno paść drugie pytanie: Czy Konfederacja zagłosowałaby za bezpłatnymi parkingami?

    3. Alarming-Pear-8252 on

      Ot, kolejny dowód na to że absolutnie każdy popierający konfę jest skończonym debilem. Od tej reguły nie ma żadnych wyjątków.

    4. Jakim cwelem trzeba byc zeby przeliczac darmowe posilki na oplacalnosc pod katem biznesowym.

    5. MrMyNameIsTaken on

      Czemu Ci ludzie nie mają czegoś takiego, jak umiejętność krytycznego myślenia i idą do polityki..

    6. Unable-Poetry1691 on

      To jest głupie, bo:
      1. Jemu się myli „bezpłatny“ z „darmowym“. Jak najbardziej są bezpłatne usługi, jak ochrona zdrowia, za które nie płaci bezpośrednio ostateczny użytkownik.
      2. Akurat finansowo przy centralnym rozwiązaniu byłoby dużo taniej, niż przy indywidualnym podejściu.

    7. Cultural_Luck1152 on

      po twarzy widać, że sam zjadł dużo takich darmowych posiłków

    8. Afraid_Line_7948 on

      Koszt takiej policji, straży pożarnej czy usług medycznych w przeliczeniu na obywatela byłby absurdalny. Zupenie bezsensowne wydawanie pieniędzy.

    9. Ten pan nie zdaje sobie sprawy jak wiele przynoszą korzyści darmowe posiłki. Jak wiele jest dzieci dla których byłby to jedyny ciepły posiłek tego dnia. Jak wzrasta zaangażowanie w naukę dzieci z biedniejszych rodzin, no mogą się skupić, bo po prostu nie są głodne. Taki posiłek sprawia, że na stołówce każde dziecko jest równe i wpływa pozytywnie na integrację.

      Jest wiele badań, dowodów i w wielu krajach jest to stosowane.

      Owszem jest koszt tego, ale to się zwraca w wielu innych rzeczach, miejscach.

      Ten pan najpierw powinien poznać problem, a nie pisać w najprostszy sposób i jakże pasujący do konfederatów.

      Edit: dodam jeszcze, że jesteśmy 20. gospodarką świata i to nas przerasta? Finansowo i organizacyjnie?

    10. Satanicjamnik on

      Najbardziej rozwala mnie że Konfederacja robi po prostu kopiuj/ wklej wszystkich tandetnych przemyśleń Amerykańskich Republikanów.

      I tak samo jak tamci, z jednej strony “ tradycyjne wartości chrześcijańskiej cywilizacji zachodniej“ a z drugiej to najchętniej zbudowali by feudalny kołchoz gdzie państwo odpowiada tylko za majtanie flagą i defilady, nie wypełnia żadnych funkcji społecznych, płacisz z własnej kieszeni za wszystko od edukacji, przez drogi po łożko w szpitalu. Więc jak nie masz dobrego startu w życiu, to zadupcaj z uśmiechem za miskę ryżu i przychylne spojrzenie kierownika. Może też zostaniesz miliarderem?

    11. Bo ja wiem – jak w którymś roku był ten program że dawali darmowe mleko w tych małych kartonikach (ja już byłem za stary, ale brat żony się załapał) to kończyło się bitwami na mleko i masa wyrzuconych

    12. Kurde, kiedy moje dziecko jadało jeszcze w szkole, koszt 1 posiłku to było 7 złotych. Siedem. Złotych. O ile w domu gotuję inaczej, nie były to posiłki składające się głównie ze skrobi, tylko normalne zbalansowane jedzenie, które umożliwia organizmowi prawidłowe funkcjonowanie, co z tego, że nie najsmaczniejsze. Faktycznie, absurdalny koszt tego, że jakiś dzieciak będzie miał w życiu jakąś namiastkę normalności i może uzna, że warto dążyć do właśnie takiego standardu, a nie rozpiździaju, jaki zna z domu. Nie mówiąc o tym, że przecież infrastruktura do wydawania takich posiłków już jest, personel w szkołach też już jest zatrudniony, większość kosztów i tak jest już ponoszona.

    13. UnusualFall1155 on

      Jak absurdalny koszt lol, przecież efekt skali by zoptymalizował koszta. Idiotyczne, niespójne rozumowanie. Tzn, spójne pod kątem hurr durr rodzice powinni żywić dzieci, ale argumentacja totalnie z dupy.

    14. OmgIbrokesmthagain on

      „Koszt takich posiłków w przeliczeniu na ucznia byłby absurdalny”

      No jakoś nie skoro moja publiczna szkoła była w stanie zapewnić obiady za 10 zł od ucznia. Jak się gotuje dla tysiąca uczniów to koszty zakupionych materiałów i zatrudnionych ludzi spadają.

    15. kickflip2indy on

      To pewnie jeden z tych co uważają, że ludzie powinni mieć więcej dzieci bez względu na sytuację finansową. 🤣

    16. Ah, te śmierdzące gówniarze, jeszcze na nie dopłacać! I te maciory, co nogi rozłożyły raz i teraz po pieniążki do państwa lecą! Tfu.

      Czekam zatem na propozycje Konfederacji na kryzys demograficzny. Muszą mieć w zanadrzu coś dobrego, co nic nie kosztuje, prawda?

    17. Ja tam bym sprawdziła czy przypadkiem nie pobiera kilometrówek czy dodatku do mieszkania czy innych ulg, które może mieć poseł. 

      Stare kiepy na obiad dla dzieci żałują, samemu mając obiady w poselskiej restauracji za psi grosz, ale to tylko potwierdza że konfederaci to idioci. 

    18. Ale on wie, że szkoły i tak mają stołówki i to tylko kwestia zapłacenia za posiłek? Inna rzecz, że dla najbiedniejszych już i tak są bezpłatne posiłki, więc też trochę nie wiem o co ten szum.

    19. A konfederacja by zagłosowała za utrzymaniem darmowych usług religijnych (sponsorowanych przez państwo)?

    20. Jest około 3.2 miliona uczniów podstawówek w Polsce.

      Koszt posiłku to poniżej 10 zł wg danych z 2024.

      Dni nauki szkolnej jest około 190 rocznie.

      Czyli kosztowałoby to około 6 miliardów złotych rocznie.

      Zakładam, że nic się nie zmienia w organizacji, stołówki już i tak są, tylko teraz są częściowe dopłaty a resztę płacą rodzice.

    21. Critical-Current636 on

      Rozwiązać straż pożarną, policję i wojsko! Co to za socjalizm!

    22. Positive-Try4511 on

      Całe szczęście konfederacja nie rządzi i dzieci w polskich szkołach mają darmowe posiłki… xD

    23. Ależ im wyżarło mózg XD Friedmanowskie „nie ma darmowych obiadów“ w praktyce, niech dziecko otworzy stragan z paróweczkami i sobie zarobi na wolnym rynku, jak pan bóg przykazał!

    24. Johnny_SWTOR on

      Argument jest prosty! Nie rozumiem tego, że ludzie nie mają dzieci, bo to za dużo kosztuje, ale jednocześnie nie będzie darmowych obiadów, bo to za dużo kosztuje.

    25. SnooDoubts8674 on

      Dzieci do fabryk i na pole pracować, a nie jakieś obiady i szkoła. Poprzewracało się od tego dobrobytu. Za moich czasów wstawało się pół godziny przed pójściem spać, brało łyk trucizny na śniadanie i harowało w kamieniołomie 36 godzin na dobę za pół grosza na całe życie.

    26. Cykl życiowy młodego konfederaty:

      – kupiłem BTC w 2014 i jestem holderem, mam wyjebane i świat należy do mnie

      – popieram konfederację, bo tam sporo chłopaków holderów

      – wolność, własność prywatna, kobiety do garów

      – Elon mistrz, a w ogóle to rodzi się za mało dzieci

      – lecz się sam, jakbyś był prawdziwym facetem, to byś kupił BTC w 2014

      – jakie posiłki w szkołach, przecież to ukryty podatek

      – kradną mi całe BTC w Zondacrypto

      ……

      – dlaczego rząd mnie chronił, niech ktoś coś zrobi, a w ogóle to rodzi się za mało dzieci

      Koniec

    27. No-Jellyfish-1208 on

      Czekaj, a to Krzysiu sam nie twierdził przypadkiem, że brak pieniędzy na dzieci to wymówka? XDDD

    28. Oczywiście, że jest coś takiego jak „bezpłatny posiłek“. Jak nam pracodawca zamawia catering, za który nie płacę, to jest dla mnie „bezpłatny posiłek“. Nie jest „darmowy“. Jest właśnie „bezpłatny“. Ba! Są nawet interpretacje, że tenże „bezpłatny posiłek“ jest moim przychodem i powinienem od niego zapłacić podatek.
      Jak już ktoś chce tłumaczyć Friedmanowski „no free lunch“ to by się chociaż wysilił, żeby użyć poprawnego w tym kontekście słowa „darmowy“.

      A w obecnym kompletnym rozpierdolu przepalania publicznego hajsu, akurat nakarmienie wszystkich dzieciaków to najlepsze co możnaby zrobić.

    29. Akurat w przeliczeniu na ucznia wcale nie byłby absurdalny (strzelam, że jakieś 15 zł). Jeśli juz to byłby duży koszt jak uwzględnić wszystkich uczniów w Polsce. Z drugiej, bardziej humanitarnej strony, to jednak nie wszystkie rodziny stać na stołówkę szkolną, a ważne żeby dzieci miały ciepłe regularne posiłki.

    30. Denerwuje mnie już to ciągłe mówienie że nic się nie opłaca wszystko jest kosztem, najlepiej nic nie robić.

      Jak rodzice muszą każdego dnia przygotowywać posiłki swoim dzieciom to wszystko jest ok ale jak zbierzemy te dzieci w jedno miejsce i każemy im tam siedzieć pół dnia to nagle okazuje się że nie ma na nic pieniędzy. A przecież na chłopski rozum szkoły mogłyby zorganizować takie posiłki dużo taniej – ot efekt skali, każdy fan wolnego rynku wie o co chodzi 😛

      No i edukacja żywieniowa to jedna z bardziej zaniedbanych rzeczy w naszej edukacji. Tu nie chodzi tylko o to by zapchać kiche dzieciom ale by przełamać złe nawyki żywieniowe jakie wynoszą z domu. A i rodziców to odciąży, co może przełoży się na łatwiejsze rodzicielstwo czyli na więcej dzieci (byłoby wspaniale).

    31. Widzę że ten tekst nabiera tu takiej mocy jak Krzysiowe „jakby to było zle, to Bóg by inaczej świat stworzył“

    Leave A Reply