„Według nowych informacji, przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy, czterech mężczyzn miało przypadkiem spotkać się na osiedlu. Między grupą trzech agresywnych mężczyzn i instruktorem strzelectwa Borysem B. miało dojść do kłótni, po której jednak zgromadzeni rozeszli się w swoje strony.
Jak powiedział w poniedziałek TVN24 rzecznik świdnickiej prokuratury, prokurator Mariusz Pindera, podejrzany miał wrócić do domu i zostawić tam psa, a następnie zabrać karabinek automatyczny i wrócić na osiedle. Broń posiadał legalnie.
Tam miał się spotkać ponownie z pozostałymi trzema mężczyznami, oddać strzał ostrzegawczy, a później kolejne, już w kierunku 26-latka, który zginął na miejscu. Jak twierdzą śledczy, wtedy pozostała dwójka mężczyzn uciekła. Następnie wrócili na miejsce zdarzenia i próbowali pomóc rannemu koledze – bezskutecznie.
Przy ciele postrzelonego mężczyzny znaleziono kastet.
Koledzy poszkodowanego po wytrzeźwieni zgłosili się na policję. Zostali przesłuchani w charakterze świadków. Nie usłyszeli żadnych zarzutów.
Prokuratura informowała wcześniej, że mężczyzna, który użył broni, sam się zgłosił na policję. Teraz jednak śledczy sprostowali tę informację. Prokurator Pindera uściślił, że Borys B. wykonał telefon do „znajomego policjanta, informując go o zdarzeniu“.
– Gdy policja udała się do jego mieszkania, zatrzymała go na klatce schodowej. Miał przy sobie większą sumę pieniędzy i spakowane rzeczy osobiste oraz paszport – powiedział prokurator.
Borys B. usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. On sam nie przyznał się do zarzutu i twierdzi, że działał w obronie koniecznej.“
Saber_SSJ2 on
Wygląda, jakby miał dość bezradności policji.
Sam raz zadzwoniłem na 112 zgłosić, że agresywny i pijany patus zaczepia ludzi pod żabką. Wiecie co usłyszałem *A stało się coś komuś? Nie? To prosze zadzwonić jak coś się stanie* xD nie żartuję.
grafknives on
Ja w takich sytuacjach proponuję zmienić „sprzęt“.
Bo ludziom pod wpływem popkultury zmienia się perspektywa.
Weźmy pierwsze relacje ze sprawy, ale zamieńmy broń palną na SIEKIERĘ. Siekiera jest legalna, można z nią chodzić.
Więc mamy wówczas.
Mężczyzna zaczepiony prze patologię wyciągną leganie noszoną siekierę i wykonał wymachy ostrzegawcze.
Kiedy mężczyźni nie uciekli, uderzył jednego z nich 5 razy siekierą w samoobronie, doprowadzająć do śmierci.
sidorfik on
Agresywny patus odstrzelony, straty wyceniono na 0 groszy. Co nie zmienia faktu, że jeśli typ faktycznie wrócił po broń by go odstrzelić to trochę słabo z tą obroną konieczną.
aFireFIy on
Tej sytuacji bliżej do samosądu niż do obrony koniecznej.
maku_89 on
Nie wiem, z jednej strony napewno po jakims „sztywniutkim“ patusie plakac nie bede, chwast wyrwany i chuj mu w dupe a z drugiej strony taki samosad napewno bez wyroku przejsc nie moze. Do calej sprawy mogloby nie dojsc gdyby nie tragiczne zaniedbania w sprawach powiazanych z takimi patusami przez policje. W polsce jest ciche przyzwolenie na terroryzowanie osiedli i lokalnej ludnosci przez grupy cpunow i gangusow, ciezko mi oceniac ze komus zylka pekla i w koncu jednego odjebal.
Zapewne rzuci sie na mnie masa osob z moralizujacymi komentarzami. ktora nigdy w takiej sytuacji nie byla
Hot-Disaster-9619 on
Widać po wypowiedzi tego kolegi, która jest w internecie, że to jakieś patusy 0IQ. Facet pewnie miał dość codziennych szykan i terroryzowania sąsiadów i wziął sprawy w swoje ręce. Tragedia (dla tego co strzelał) która by się nie wydarzyła gdybyśmy nie mieszkali w gownolandii.
Radykalny_Centrysta on
Byłby jeden z niewielu plusów alfonsa w pałacu prezydenckim gdyby doszło do ułaskawienia.
Tak w ogóle to trochę kisnę z tego zarzutu że typ wrócił po broń, więc jest winnym zabójstwa. Skoro miał broń legalnie to mógł z nią legalnie chodzić. Istotą sprawy jest w tym momencie to że jakiś sebek z kastetem postanowił sobie zaszarżować. Jeśli zostałbym napadnięty przez jakiegoś dresiarza na spacerze i przy kolejnej przechadzce spuścił fikającemu rycerzowi łomot pałką teleskopową to znaczy że celowo typa pobiłem? lol
pelek18 on
„Inni protestujący zarzucali policjantom, że są bierni i boją się konfrontacji z osobami, które zakłócają porządek w mieście. – Gdzie była policja i straż miejska? Nie doszłoby do tej sytuacji, gdyby służby zadziałały, gdyby nasze bezpieczeństwo było (…)“
śmieszy mnie zawsze pytanie „gdzie była policja?“ – no jak nie zadzwonisz to nie zjawią się w 5 sekund przed zdarzeniem, Policja nie wie, że akurat o tej godzinie, na tej ulicy, przy takim adresie coś się dzieje, Policja to nie wszechwiedząca służba
Slow_Ad2458 on
oczywiscie, bo takie rzeczy się w cywilozwanych krajach nie dzieją. a obrona konieczna pistoletem, istnieje tylko w głowach piwniczaków, jako jedyna możliwy sposób na przeżycie na tym świecie.
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
10 Kommentare
„Według nowych informacji, przekazanych przez Prokuraturę Okręgową w Świdnicy, czterech mężczyzn miało przypadkiem spotkać się na osiedlu. Między grupą trzech agresywnych mężczyzn i instruktorem strzelectwa Borysem B. miało dojść do kłótni, po której jednak zgromadzeni rozeszli się w swoje strony.
Jak powiedział w poniedziałek TVN24 rzecznik świdnickiej prokuratury, prokurator Mariusz Pindera, podejrzany miał wrócić do domu i zostawić tam psa, a następnie zabrać karabinek automatyczny i wrócić na osiedle. Broń posiadał legalnie.
Tam miał się spotkać ponownie z pozostałymi trzema mężczyznami, oddać strzał ostrzegawczy, a później kolejne, już w kierunku 26-latka, który zginął na miejscu. Jak twierdzą śledczy, wtedy pozostała dwójka mężczyzn uciekła. Następnie wrócili na miejsce zdarzenia i próbowali pomóc rannemu koledze – bezskutecznie.
Przy ciele postrzelonego mężczyzny znaleziono kastet.
Koledzy poszkodowanego po wytrzeźwieni zgłosili się na policję. Zostali przesłuchani w charakterze świadków. Nie usłyszeli żadnych zarzutów.
Prokuratura informowała wcześniej, że mężczyzna, który użył broni, sam się zgłosił na policję. Teraz jednak śledczy sprostowali tę informację. Prokurator Pindera uściślił, że Borys B. wykonał telefon do „znajomego policjanta, informując go o zdarzeniu“.
– Gdy policja udała się do jego mieszkania, zatrzymała go na klatce schodowej. Miał przy sobie większą sumę pieniędzy i spakowane rzeczy osobiste oraz paszport – powiedział prokurator.
Borys B. usłyszał zarzut zabójstwa z zamiarem bezpośrednim. On sam nie przyznał się do zarzutu i twierdzi, że działał w obronie koniecznej.“
Wygląda, jakby miał dość bezradności policji.
Sam raz zadzwoniłem na 112 zgłosić, że agresywny i pijany patus zaczepia ludzi pod żabką. Wiecie co usłyszałem *A stało się coś komuś? Nie? To prosze zadzwonić jak coś się stanie* xD nie żartuję.
Ja w takich sytuacjach proponuję zmienić „sprzęt“.
Bo ludziom pod wpływem popkultury zmienia się perspektywa.
Weźmy pierwsze relacje ze sprawy, ale zamieńmy broń palną na SIEKIERĘ. Siekiera jest legalna, można z nią chodzić.
Więc mamy wówczas.
Mężczyzna zaczepiony prze patologię wyciągną leganie noszoną siekierę i wykonał wymachy ostrzegawcze.
Kiedy mężczyźni nie uciekli, uderzył jednego z nich 5 razy siekierą w samoobronie, doprowadzająć do śmierci.
Agresywny patus odstrzelony, straty wyceniono na 0 groszy. Co nie zmienia faktu, że jeśli typ faktycznie wrócił po broń by go odstrzelić to trochę słabo z tą obroną konieczną.
Tej sytuacji bliżej do samosądu niż do obrony koniecznej.
Nie wiem, z jednej strony napewno po jakims „sztywniutkim“ patusie plakac nie bede, chwast wyrwany i chuj mu w dupe a z drugiej strony taki samosad napewno bez wyroku przejsc nie moze. Do calej sprawy mogloby nie dojsc gdyby nie tragiczne zaniedbania w sprawach powiazanych z takimi patusami przez policje. W polsce jest ciche przyzwolenie na terroryzowanie osiedli i lokalnej ludnosci przez grupy cpunow i gangusow, ciezko mi oceniac ze komus zylka pekla i w koncu jednego odjebal.
Zapewne rzuci sie na mnie masa osob z moralizujacymi komentarzami. ktora nigdy w takiej sytuacji nie byla
Widać po wypowiedzi tego kolegi, która jest w internecie, że to jakieś patusy 0IQ. Facet pewnie miał dość codziennych szykan i terroryzowania sąsiadów i wziął sprawy w swoje ręce. Tragedia (dla tego co strzelał) która by się nie wydarzyła gdybyśmy nie mieszkali w gownolandii.
Byłby jeden z niewielu plusów alfonsa w pałacu prezydenckim gdyby doszło do ułaskawienia.
Tak w ogóle to trochę kisnę z tego zarzutu że typ wrócił po broń, więc jest winnym zabójstwa. Skoro miał broń legalnie to mógł z nią legalnie chodzić. Istotą sprawy jest w tym momencie to że jakiś sebek z kastetem postanowił sobie zaszarżować. Jeśli zostałbym napadnięty przez jakiegoś dresiarza na spacerze i przy kolejnej przechadzce spuścił fikającemu rycerzowi łomot pałką teleskopową to znaczy że celowo typa pobiłem? lol
„Inni protestujący zarzucali policjantom, że są bierni i boją się konfrontacji z osobami, które zakłócają porządek w mieście. – Gdzie była policja i straż miejska? Nie doszłoby do tej sytuacji, gdyby służby zadziałały, gdyby nasze bezpieczeństwo było (…)“
śmieszy mnie zawsze pytanie „gdzie była policja?“ – no jak nie zadzwonisz to nie zjawią się w 5 sekund przed zdarzeniem, Policja nie wie, że akurat o tej godzinie, na tej ulicy, przy takim adresie coś się dzieje, Policja to nie wszechwiedząca służba
oczywiscie, bo takie rzeczy się w cywilozwanych krajach nie dzieją. a obrona konieczna pistoletem, istnieje tylko w głowach piwniczaków, jako jedyna możliwy sposób na przeżycie na tym świecie.