Pracuję teraz na 3 zmiany i nie uważam tak. Jedyne co przeszkadza to przestawianie się jeżeli chodzi o sen.
JerrYisDeaD666 on
W sumie to zależy od pracy i od człowieka jak znosi pory nocne. Ja np mam jednej pracy tak cholernie się męczyłem że aż nie potrafiłem wypocząć w kolejnej zaś chciałem same nocki bo nie dość że wypoczęty i wyluzowany to więcej placone
Mysterious_Strain_36 on
Tak, rozwalony zegar. Co ja mówie, tu już nie ma zagera, człowiek dnia od nocy nie rozróżnia, sen jakości zerowej jak po używkach, gospodarka hormolana nie wie co ma robić, A jak 4 brygadówka to łmózg już nie mózguje wogule. Znasz osoby co narzekają na zmiane czasu dwa razy do roku? To jak narzekanie okazjonalne na to że sporadycznie potkniesz sie na mały kamyczek i nic sie nie stanie gdzie ludzie robiący na 3 zmiany regularnie potykają sie o kamulce i wywalają na twarz non stop bez przerwy i jadą dalej bo mózg jest nastawiony na przetrwanie i tylko to.
Nie bez powodu uważ sie że sen jest ważniejszy nawet od jedzenia.
Troche bez ładu co napisałem ale wylewa sie ze mnie taki jad bo wiem z czym ten syf sie je.
No nie polecam jeśli nie grozi zagłodzenie siebie to w to nie idź.
dannyxdii on
W zasadzie to się tyczy każdej pracy. W końcu zabiera to nam zbyt wiele czasu, a on jest ograniczony. Jednak praca 3 zmianowa wypada najsłabiej, już lepiej robić cały czas same nocki.
MenthaAquatica on
Prawda. W 2 lata się postarzałam. Praca na zmiany pozbawia cię możliwosci regeneracji. Sen, który masz nie regeneruje, bo jest skrócona ta najważniejsza faza. Więc w kółko powtarzasz taką skróconą fazę. Dodatkowo przypuszczalnie szybciej zużywa ci to telomery, bo intensywniej zużywasz swoje ciało. Zwłaszcza takie prace, gdzie naprawdę musisz się fizycznie napracować, a nie tylko obserwować/czekać.
zamek128 on
Smash
RavenSorkvild on
Znajoma pracuje na czterobrygadówce. Nie jest z nią źle, siwizny jeszcze nie ma, ale przyznaję, że do tego nie da się przyzwyczaić i jest dość zmęczona.
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
7Â Kommentare
Pracuję teraz na 3 zmiany i nie uważam tak. Jedyne co przeszkadza to przestawianie się jeżeli chodzi o sen.
W sumie to zależy od pracy i od człowieka jak znosi pory nocne. Ja np mam jednej pracy tak cholernie się męczyłem że aż nie potrafiłem wypocząć w kolejnej zaś chciałem same nocki bo nie dość że wypoczęty i wyluzowany to więcej placone
Tak, rozwalony zegar. Co ja mówie, tu już nie ma zagera, człowiek dnia od nocy nie rozróżnia, sen jakości zerowej jak po używkach, gospodarka hormolana nie wie co ma robić, A jak 4 brygadówka to łmózg już nie mózguje wogule. Znasz osoby co narzekają na zmiane czasu dwa razy do roku? To jak narzekanie okazjonalne na to że sporadycznie potkniesz sie na mały kamyczek i nic sie nie stanie gdzie ludzie robiący na 3 zmiany regularnie potykają sie o kamulce i wywalają na twarz non stop bez przerwy i jadą dalej bo mózg jest nastawiony na przetrwanie i tylko to.
Nie bez powodu uważ sie że sen jest ważniejszy nawet od jedzenia.
Troche bez ładu co napisałem ale wylewa sie ze mnie taki jad bo wiem z czym ten syf sie je.
No nie polecam jeśli nie grozi zagłodzenie siebie to w to nie idź.
W zasadzie to się tyczy każdej pracy. W końcu zabiera to nam zbyt wiele czasu, a on jest ograniczony. Jednak praca 3 zmianowa wypada najsłabiej, już lepiej robić cały czas same nocki.
Prawda. W 2 lata się postarzałam. Praca na zmiany pozbawia cię możliwosci regeneracji. Sen, który masz nie regeneruje, bo jest skrócona ta najważniejsza faza. Więc w kółko powtarzasz taką skróconą fazę. Dodatkowo przypuszczalnie szybciej zużywa ci to telomery, bo intensywniej zużywasz swoje ciało. Zwłaszcza takie prace, gdzie naprawdę musisz się fizycznie napracować, a nie tylko obserwować/czekać.
Smash
Znajoma pracuje na czterobrygadówce. Nie jest z nią źle, siwizny jeszcze nie ma, ale przyznaję, że do tego nie da się przyzwyczaić i jest dość zmęczona.