Ich gehe mit meiner Verlobten, wie es in einem zivilisierten Land üblich ist, auf einem gepflasterten Gehweg mit einer Breite zwischen 1 und 2 Metern.

    Da läuft ein Pärchen von der gegenüberliegenden Seite den gleichen Gehweg entlang, ein Ehepaar, alte Leute, junge Leute, Familien mit Kindern, Freunde aus der Grundschule – heute war es wirklich eine Mischung aus all diesen sozialen Gruppen, und es gibt noch andere. Sie gehen zu zweit, sogar zu dritt nebeneinander.

    Sie sehen aus der Ferne, dass jemand aus der entgegengesetzten Richtung kommt. Manche werden dir sogar in die Augen schauen, andere nicht. KEINER von ihnen wird seine drei grauen Zellen bewegen, dass es sich lohnen würde, wegzugehen, im Gänsemarsch zu gehen oder sich zu entschuldigen, was auch immer.

    Im ersten Jahr, in dem wir in einer Provinzstadt lebten, waren wir diejenigen, die sich gegenseitig entfernten, auch wenn die andere Partei dies nicht tat, denn so machen wir es.

    Vor kurzem hat meine Wut ihren Höhepunkt erreicht. Es kommt immer häufiger vor, dass ich mit dem Ellbogen gegen sie stoße oder einfach vorangehe und sehe, wie sie in letzter Sekunde wegspringen, überrascht, dass nicht auch jemand von ihnen heruntergekommen ist. Und immer öfter möchte ich sie anschreien, damit sie über meine rotzige Nasenspitze hinausschauen.

    Foto ohne Bezug

    https://i.redd.it/2x7kby5omgmg1.png

    Von duumpkin

    Share.

    29 Kommentare

    1. Nie mam, usuwam się z drogi, lub jak ktoś idzie w tym samym kierunku, mówię „przepraszam“ i przechodzę dalej

    2. According-Buyer6688 on

      Zacznijmy od tego, żeby w Polsce piesi zorientowali się, że istnieje ruch prawostronny i przestali iść pod prąd. Jak niesamowicie mnie wkurwia, jak jedna osoba wymusza, żeby inni się usuwali, idąc pod prąd. Szczyt chamstwa i prostactwa

    3. HopefullyAFreeName on

      Po co wciskać jakieś gówniane AI, jak jest milion zdjęć Krakowa w internecie? Już lepiej było wrzucić bez niczego

    4. Jak ktoś ma w ciebie wejść i nie chcesz schodzić to po prostu stań w miejscu. I wrzuć na luz. 

    5. Thissitesucks1234 on

      Po zimie aktualnie jest jakaś zbiorowa amnezja, ludzie zapomnieli że istnieją rowery. Bydło łazi po DDR jak po chodnikach, nie reaguje na dzwonek i jeszcze oburzone że się na nich krzyczy

    6. Cheeseburger2137 on

      To wszystko co OP napisał + dwie stare baby które się spotkały więc stają na środku chodnika pierdolic głupoty.

    7. Tak jest wszędzie. Ludzie są nawet za głupi żeby stać, bo stoją w przewężeniach zamiast się przesunąć o metr i zwolnić ciąg pieszy. Ja taranuje takich ludzi, mówię przepraszam, a jak zaczynają pyskować to mówię że ich stanie przerasta. Zwykle po przeproszeniu się nie czepiają już

    8. wilczypajak on

      Mam to samo. Między innymi dlatego, jeśli mam wybór, to chodzę w takich porach lub takimi ścieżkami, gdzie nie ma ludzi. Generalnie nie przepadam za ludźmi i jak np. chodzę sobie w lesie i zauważę, że ktoś idzie ścieżką w moją stronę, to czasami zmieniam trasę, skręcam w lewo lub prawo, żeby takiej osoby nie spotkać. Jeśli chodzi o chodniki, to drażni mnie również to, że jak idą pojedyncze osoby, to idą po różnych stronach, raz prawej, raz lewej i muszę robić między nimi slalom alpejski.

    9. ialsobreathesalty on

      Jeśli idę sam przy skraju chodnika a naprzeciwko grupka się nie usuwa to po prostu zdecydowanym krokiem, patrząc przed siebie jakbym ich zupełnie nie zauważał idę naprzód i nie zdarzyło mi się w ostatnich latach że ktoś mi się nie usunął z drogi. W miejscach gdzie są tłumy (galerie, dworce itp.) też działa (ale już nie zawsze) jak poruszam się „z celem“, już wtedy ludzie z daleka którzy są mniej zorientowani gdzie iść często widzą że idę jakąś określoną trasą i lekko się usuwają żeby nie być na tej trasie.

      Od wielu lat już tak robię, nie jestem jakimś tęgim chłopem, w ostatnim momencie się zawsze usuwają i nie miałem z tym żadnego problemu. Nie będę na trawę albo krawężnik wchodził dlatego że niektórzy nie wiedzą w jakim świecie żyją. Jedyne wyjątki to dzieci, starsi i niepełnosprawni.

    10. Ja już powoli przestaje stawać i czekać aż się 5 centymetrów przede mną skapną że nie mam zamiaru wskoczyć na ulice gdzie auta jeżdżą

    11. Confident-Stuff3885 on

      Najgorsi są ludzie którzy idą środkiem i nagle się na tym środku po prostu zatrzymują tak o. Bo trzeba się rozejrzeć, sprawdzić telefon, poszukać czegoś w kieszeni. I stanąć kurwa na jebanym środku i zablokować wszystkim ludziom za tobą, którzy przecież w twojej świadomości nie istnieją, możliwość dalszego pruszania się. Jest to absolutna plaga.

      Marzy mi się takie coś jak w tych filmikach z żołnierzami brytyjskiej gwardii królewskiej. Jak stoisz im na drodze, to wydrą się na ciebie tak głośno, że słychać to w kontynentalnej Europie, a jak nie usuniesz się z drogi w ciągu pół sekundy to po prostu przechodzą po tobie, zupełnie nie interesując się twoim zdrowiem.

    12. Byku nie jedź ani do Chin, ani tam gdzie jeżdżą Chińczycy, bo oszalejesz xD

    13. bluecapricorn90 on

      Tak, wkurza mnie to, ale było tak od zawsze. Ludzie mają mentalność głównego bohatera filmu i idą jak krowy.
      Pamiętam w Niemczech starsza pani szła środkiem, powolutku bo nie miała siły. Jak tylko się zorientowała, że jesteśmy za nią od razu zrobiła miejsce i pozdrowiła. Często wracam do tego błahego wspomnienia, bo w Polsce prędzej się ktoś zesra niż ustąpi. I wkurza mnie, że to ja muszę powiedzieć „przepraszam” (za co?), bo jaśnie państwo idąc blokują cały chodnik.
      Moze wg niektórych przesadzam, ale dzieje się to nagminnie, stąd moje nerwy.

    14. Neither_Elk_1987 on

      Mnie to aż tak nie wpienia jak ludzie palący na chodniku. Na osoby zajmujące całą szerokość chodnika mam proste rozwiązanie – stanąć chwilę. Jak wpadnie na mnie, to nie ja jestem debilem nie patrzącym jak chodzi. Ale palacze… Jak mam ignorować smród ich fajek?

    15. Sprzedam ci pro tip. Stajesz nagle w miejscu, osoba idąca z naprzeciwka mentalnie dostaje crasha i automatycznie cie omija/schodzi na swoją stronę.

    16. New-Gear-2844 on

      Też daję z łokcia 😄Tę samą metodę stosuję stojąc w kolejkach, jeżeli ktoś wisi mi na plecach. Albo specjalnie cofam się o krok i zarzucam włosami tak, żeby smagnęły twarz osoby wiszącej. Zawsze działa! 

    17. od jakiegoś czasu nie ustępuję drogi osobom idącym z przeciwka, ot dla eksperymentu. niejednokrotnie zderzyłam się już z kimś, albo niechcący przyszło mi “zahaczyć” kogoś barkiem (bark staram się utrzymać napięty żeby to mnie nie zmiotło)

      co ciekawe, w większości zderzam się z kobietami, faceci jakoś w ostatnim momencie zazwyczaj mnie wyminą. tak więc kobietki, proszę wziąć się w garść i nie chodźmy jak święte krowy 😅

    18. Itchy_Awareness_5430 on

      Odkąd pamiętam (+/- 2003) to bylo tak samo, jedynie co co ilość ludzi się zmienia

    19. Wkurwia mnie też niemiłosiernie jak ktoś idzie lewa stroną albo rozjebany na środku chodnika. Albo „Idę lewą bo inni też tak robią“. Kurwa mać żyjemy w społeczeństwie.

    20. Spoko, mam to samo. Za każdym razem mówię, że to ostatni raz ja ustępuje i następna osoba będzie mi musiała ustąpić, zawsze wtedy trafia się małe dziecko lub babcia, której ofc nie skasujesz. Chociaż niektóre babcie chodzą jak 5 batalion piechoty..

    21. filipamadeusz on

      Jako operator walca, nie mam problemu z pieszymi. Zazwyczaj ustępują mi drogi.

    22. No-Nothing-6517 on

      Nie usuwaj się i nie schodź z drogi komuś, kto idzie źle. Raz czy dwa dostanie z bara, parę razy opierdol i się może nauczy. A jeśli nie i dalej będzie świętą krową to nic na niego nie pomoże.
      Nie może być jak w szkole „ustąp bo jesteś mądrzejszy”. No nie. Po to są jakieś zasady albo logika żeby się stosować.
      Mam sczescie ze mimo bycia niskim nadrabiam szerokością wiec jakoś się nie spotkałem żeby się ktoś do mnie pruł ale pewnie gdybym był drobną kobietą to bałbym się iść z kimś „na czoło”. Bo niektórzy ludzie jak np. grupki młodzieży no chuja ci nie zejdą. W takim wypadku, jeśli nie z bara, to bardzo głośną dezaprobata. Pieniędzy „PRZEPRASZAM” a „WYPIERDALAJ” – to już zależy of fantazji.

      Cieszę się że nie tylko mnie to tak wkurza XD

    23. SrWloczykij on

      Hiszpańscy turyści np wręcz kochają tak robić. Nieważne gdzie się jest na świecie. Nie mam pojęcia dlaczego jest to tak popularne w ich kulturze.

    24. Dunc4n1d4h0 on

      Owszem. Przeważnie „stare baby“. Nie dość że to całym chodnikiem to powoli, a jak już pojedynczo to nie po swojej stronie. A ja szybko dosyć chodzę i cały czas tylko wymijanie.

    25. No_Key_9521 on

      Dorosły chłop, 40+ lat gadał z parką znajomych na środku chodnika. Już jak szedłem z daleka to się na mnie gapił a gdy przechodziłem obok, rzucił szybkim „dobra, to ja lecę“ i dosłownie przeszedł mi przed nosem, szorując mi po kurtce. Także ten.

      Mam tak samo jak ty. Od pewnego czasu po prostu idę przyklejony do prawej strony i tylko trzymam rękę na spuście (od gazu). Już kilka osób się o mnie otarło a jeden się odbił.

      Nie jestem agresywny ani nie będę walczył na śmierć i życie o kawałek chodnika. Ale gdy jakaś glizda idąca z grupką znajomych z naprzeciwka, wije się i wygina jak palma, gdy cię mija, to podnosi mi to ciśnienie.

      Ludzie oczekują, że też będę się wyginał, tylko po to, żeby jakiś pajac mógł się wcisnąć na trzeciego i broń Boże, nie zszedł na bok.

    Leave A Reply