Ich habe mir endlich einen anständigen Lautsprecher für das Wohnzimmer gekauft, aber 99 % der Musik, die ich höre, ist furchtbar fesselnd und eignet sich nicht zum Hören im Hintergrund beim Arbeiten oder Lesen. Während ich in der Wohnung herumlaufe, mache ich ein paar ruhige Dinge wie: Ghosteen Cave, Blue Note Jazz, diverse Old Blues bzw So ein ruhiger Popaber wenn ich arbeite, lenken die ganzen Vocals furchtbar ab. Ich stelle eine Playlist mit verschiedenen Filmmusikklassikern zusammen, was empfiehlst du für eine Arbeitsplaylist, was hörst du im Hintergrund?

    Muzyka do plumkania w tle podczas pracy, jakieś ambienty?
    byu/notveryamused_ inPolska



    Von notveryamused_

    Share.

    28 Kommentare

    1. Soundtracki z gier są spoko opcją na coś mniej angażującego. Polecałbym Stellaris lub Gothic 3 do obczajenia

    2. bright_heart_raccoon on

      Ja słucham do czytania dungeon synthu, są potężne playlisty na spotify, czasem się zdarza tekst, ale wtedy zwykle skipuje. Na studiach też słuchałam dużo soundtracku z Red Dead Redemption

    3. JakubKaczmarczyk on

      Jest tez taki kanal pasjainformatyki na yt i tam sa tez fajne dwa sety do pracy, polecam.

    4. Polecam skladanki i radia synthwave/chillwave (bardziej elektroniczne/ambientowe) oraz lofi – mozna latwo znalezc na YT sample i zobaczysz czy ci to siedzi.

      Obie moim zdaniem bardzo dobre opcje do pracy/czytania i skupienia.

    5. Polecam radio soma.fm, jest tam kilka naprawdę fajnych ambientowych stacji.

    6. AliceWithChains on

      Płyty Sao Paulo underground, ost filmu assassin’s Creed, ost filmu King Arthur, płyty venetian snares

    7. MegaTurboLaser on

      Aes Dana, Solar Fields, State Azure, Tangerine Dream, Klaus Schulze – to tak na początek 😉

    8. xjdu474ucjei383 on

      Najlepszy jest synthwave i lofi, ale dobrej jakości space ambient również: https://youtu.be/3LQYUBw_Icc

    9. SuspiciousSardaukar on

      Obczaj Carbon Based Lifeforms, Aes Dana, Koan, Koresma.. od groma tego.

    10. Z elektroniki Ott, Shpongle, Bluetech, wypusty od Cercle (posłuchaj i wybierz, co lubisz – mi wchodzi Be Svendsen albo Eelke Klejin). Albo ciężkie gitary bez wokalu, czyli post rock – Caspian, Mono czy polskie Tides From Nebula.

      Dzisiaj do czytania w samolocie stestowałem
      Mgłę i o dziwo (bo to w końcu black metal) chyba też ze mną zostanie.

    Leave A Reply