
Ich habe diese Situation: Ein kürzlich gebautes Haus, vor meinem Tor, buchstäblich 1 m, gibt es einen Brunnen, in den es fließt "optische Faser" (eigentlich koaxial, ich weiß nicht, warum das Amt für Wettbewerb und Verbraucherschutz das nicht aufgreift) von Play, etwas weiter (ca. 20-30m) gibt es Glasfaser von Orange.
Ich habe lange versucht, einen dieser Lieferanten davon zu überzeugen, mir dieses fehlende Teil zu liefern, aber sie registrieren es immer wieder "Nachfrage" und keine Antwort.
Internet.gov.pl zeigt, dass es lange dauern wird, bis ich etwas von KPO bekomme.
Die Frage ist also: Wie bekommt man Glasfaser in ein Gebäude, in dem es keine Glasfaser gibt?
Czy komuś z Was udało się samodzielnie dociągnąć światłowód do domu?
byu/Wor3q inPolska
Von Wor3q
6 Kommentare
Nie wiem, ale podepne sie pod pytanie
U mnie jest sytuacja o tyle dziwna, ze czlowiek mieszka niby w dc, blok calkiem nowy, a trzeba bylo ciagnac koncentryk
Zglaszalem zapotrzebowanie na swiatlowod przez internet jakis czas temu, tez brak odzewu
EDIT: typo
Koledze na wsi zamontowali. Pociągnęli słupami elektrycznymi z sąsiedniej ulicy. Wszystko zależy od firmy. To był lokalny dostawca internetu.
Musisz ich bardziej przycisnąć. Zanim popc przyszło to miałem wycenę na adsl około 8 tysięcy plus przepust pod drogą.
Poszukaj małego dostawcy lokalnego. Tam gdzie zgłoszenie było zbyt późno i popc nie pociągnęło to u mnie lokalny pociągnął i tylko on oferuje na tej trasie dostęp.
zamow technicznika żeby sprawdzic warunki techniczne, jak przyjdzie powiedz ze sam zalatwisz te 1m i wykop sam szpadlem, jak jest kostka to zdejmij i potem poloz, wszystko na dziko, nikt nie przyjdzie, nikt nie zwroci uwagi
Męczyć, męczyć i jeszcze raz męczyć. Ja zgłaszałem na tym gov na wszystkich domowników zapotrzebowanie, ustawiałem powiadomienie i co 3 tygodnie dzwoniłem do nich czy coś ruszy. Zaangażowałem w końcu ojca, by też do nich dzwonił i w tym roku na wiosnę jak widziałem że firma w okolicy działa to z ojcem ruszyliśmy – pochodziliśmy po sąsiadach co chcą, co nie chcą ale pozwolą puścić, tych co byli przeciw przekonaliśmy (w zasadzie jednego pijaczka butelką bimberku ojca) i daliśmy im dane na które czekali że jest tylu i tylu na naszej ulicy tylu chce, tylu rozważa podłączenie w przyszłości jak im umowa wygaśnie (w rzeczywistości mówili że na razie nie jest im potrzebny, ale lekko ubarwiliśmy) i w wakacje sam osobiście już przekopywałem swoje podwórko by puścić kabel. No i na jesień ze śmiesznych 30Mbps które przez 20 lat mieliśmy od Orange (tfu, za 100 złociszy miesięcznie) zrobiliśmy krok milowy na 600Mbps za jakieś 6 dych miesięcznie. No niestety tak to działa, jak nie pomęczysz to nie ogarniesz.
To może nie być takie proste, bo do światłowodu nie da się wpiąć „ot tak“ zaraz przy furtce – musisz wiedzieć gdzie jest najbliższa „mufa“ (u mnie tak to nazywali) i czy ma jeszcze miejsce na nową nitkę. Dodatkowe pytanie to jaka firma jest faktycznie właścicielem tego światłowodu? Jesteś pewien, że Orange sam kładł, czy może to jakaś inna firma, a Oragne/Play/inny tylko go wykorzystują do świadczenia usługi dostępu do internetu? U mnie za podciągnięcie ok 200 metrów z głównej nitki idącej przez wieś zawołali sobie 20-25k netto, a to przy ulicy gdzie nie ma żadnego chodnika i nic nie trzeba by było rozbierać na potrzeby nowego podłączenia.