Ogólnie to ten smakuje całkiem spoko a wersje Żuramenu są znane nawet w Azji.
wocekk on
Przecież koncepcja żuramenu jest smaczniutka. Ten konkretny z żabki nie jest może wybitny ale jeśli będziecie mieli okazję spróbować w polskiej ramenowni albo samemu zrobić to polecam
Miserable_Barber4351 on
Katsu z ziemniakami i mizerią.
kon69nor on
Udon z truskawkami brzmi jak autentycznie dobry pomysł, tylko trzeba pomyśleć, jak oblepić kluski sosem.
kociol21 on
Kurwa no, pierwsza reakcja taka, że no popierdoliło.
Ale zaraz potem – no chwila, makaron jest dobry? No dobry. Żurek jest dobry? No dobry. Makaron z żurkiem to w sumie niegłupia rzecz, z każdą inną zupą można żreć makaron, to czemu nie żurek.
A dalej – jajko i tu i tu się daje. Mięcho też w obu najczęściej. Jakaś zielenina też się zdarzy w obu czasem.
Nie no, to jest całkiem sensownie pomyślane, taką kuchnię fusion to ja rozumiem. Jeszcze ruskie gyoza do tego z cebulką.
sVirus66 on
Jadłem w japońskiej restauracji Ramen które bardzo podchodził barszczem białym. I to nie w Polsce.
Skysis on
No, no, Polska drugą Japonią.
Creepy_Vacation_6090 on
sushi ze śledziem w oleju
Kasawery24 on
Wbrew pozorom Żurek nie jest tak odległy ramenowi.
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
13 Kommentare
Kto to kupuje?
Nic już mnie w życiu nie zaskoczy (Seul)
https://preview.redd.it/fkyy5nl7x5yg1.jpeg?width=1152&format=pjpg&auto=webp&s=d7904a4f7e63fcee02da7815dfaac073891a30bb
W sumie spróbowałbym to opierdolić.
A Pho’górkowa już jest?
Ogólnie to ten smakuje całkiem spoko a wersje Żuramenu są znane nawet w Azji.
Przecież koncepcja żuramenu jest smaczniutka. Ten konkretny z żabki nie jest może wybitny ale jeśli będziecie mieli okazję spróbować w polskiej ramenowni albo samemu zrobić to polecam
Katsu z ziemniakami i mizerią.
Udon z truskawkami brzmi jak autentycznie dobry pomysł, tylko trzeba pomyśleć, jak oblepić kluski sosem.
Kurwa no, pierwsza reakcja taka, że no popierdoliło.
Ale zaraz potem – no chwila, makaron jest dobry? No dobry. Żurek jest dobry? No dobry. Makaron z żurkiem to w sumie niegłupia rzecz, z każdą inną zupą można żreć makaron, to czemu nie żurek.
A dalej – jajko i tu i tu się daje. Mięcho też w obu najczęściej. Jakaś zielenina też się zdarzy w obu czasem.
Nie no, to jest całkiem sensownie pomyślane, taką kuchnię fusion to ja rozumiem. Jeszcze ruskie gyoza do tego z cebulką.
Jadłem w japońskiej restauracji Ramen które bardzo podchodził barszczem białym. I to nie w Polsce.
No, no, Polska drugą Japonią.
sushi ze śledziem w oleju
Wbrew pozorom Żurek nie jest tak odległy ramenowi.