
Zero.pl schreibt über den Fall Kornelia Wieczorek und veröffentlicht die Antworten von Kornelias Mutter auf Fragen zur Karriere ihrer Tochter
https://zero.pl/news/kornelia-wieczorek-pod-lupa-kim-jest-nastolatka-z-list-time-i-forbes
Von Nigarun

Zero.pl schreibt über den Fall Kornelia Wieczorek und veröffentlicht die Antworten von Kornelias Mutter auf Fragen zur Karriere ihrer Tochter
https://zero.pl/news/kornelia-wieczorek-pod-lupa-kim-jest-nastolatka-z-list-time-i-forbes
Von Nigarun
21 Kommentare
Przeczytałem to bardzo na szybko, ale czy ja dobrze rozumiem, że zdaniem autorki artykułu winnymi całej afery są media, które samoistnie przypisywały Kornelii coraz większe zasługi i osiągnięcia? A teraz najgorszymi są ludzie, którzy wytykają nastolatce kłamstwa?
Czyli klasyka, ja nie wiedziałam to oni są ci źli. Najciekawsze jest to, że przed tym jak jej wszystkie „osiągnięcia“ wyszły na jaw i zostały zweryfikowane, to wcześniej nikt nie pisał do tych redakcji żeby wyprostować temat bo było jej to po prostu na rękę. Zero skruchy, zero przyznania się do błędu, reakcja w postaci „ale to nie moja ręka“ i „wszystko by się udało gdyby nie ci wścibscy internauci“. Szczerze gdyby nie przyjęła tego orderu to może nawet nikt by nie zwrócił na nią uwagi no ale pycha kroczy przed upadkiem.
Tak, to nie ona, to wszystko wina mediów a ona jest taka biedna i poszkodowana… I call bullshit. Ona I jej rodzice bardzo dobrze wiedzieli w co się pchają. I jakoś przez ostatni czas im to wcale nie przeszkadzało i próbowali czerpać z tego napompowanego hype’u dla swoich korzyści ile wlezie. Włącznie z krzyżem zasługi i okładką Time.
kiedy złapią cię na mówieniu o nieprawdziwych osiągnięciach, mów że to nie ty mówiłaś
Płaczą że jest nagonka a ignorują to z jakiego powodu się zaczęła. Odwracanie kota ogonem, najstarsza sztuczka PRowska xd
Skoro Kornelia była taka samodzielna i nikt nic nie wiedział, bo sama wszystko robiła, to pewnie też sama wyszkoliła się PR-owo do udzielania wywiadów i pozbierała zestawy nic nie znaczących, ale dobrze brzmiących fraz, które wykuła na pamięć, żeby się nimi posługiwać.
A może to nie ona tylko ejaj?
Jeśli tak faktycznie jest to zwracaj srebrny krzyż zasługi
Co za ironia, pan Stanowski zmieszał z błotem panią Janoneszk za dokładnie to samo, a tu mamy łagodne traktowanie tematu.
Wklejam wypowiedź jednego z użytkowników wykopu, który wypowiada się na temat Wieczorek Gate z ciekawej perspektywy. Nie wiem, czy to najlepsze wyjasnienie całej afery, ale zanim ktoś odrzuci to jako kolejną aferę spiskowa, to niech najpierw obejrzy dokument „Varsity Blues“ na Netfliksie:
„Taki kolejny temacik w przypadku naszej naukowczyni. **W Polsce „zalęgła“ się nowobogacka moda na posyłanie dzieci na studia do jukej i jułesej.** Niestety, aby się dostać na te uczelnie, będąc polakiem cebulakiem, trzeba się nieźle nagimnastykować aby dorównać bananowemu Tedorowi czy Szarlocie z jułesej którzy mentoring mają do gówniaka. Poniżej szczegóły tego IMHO „koła s———-a“ a la ajwi lig:
To profesjonalne rzeźbienie życiorysu czyli candidacy building pod dyktando amerykańskich chancelorów, które w Polsce kosztuje od 15 do nawet 60 tysięcy złotych za pakiet. Firmy łatwo znajdziecie w sieci, zajmują się tzw. „profilowaniem”, żeby dzieciak nie wyglądał na nudziarza, który tylko kuje, bo kuć to za mało. Musisz być k%*wa WYJĄTKOWY.
W tym cyrku chodzi o to, żeby banan miał tzw. „Spike Profile“ – czyli zamiast być po prostu świetnym uczniem, musi udawać młodego boga w jednej dziedzinie. Mentorzy pomagają w:
Sztucznym pompowaniu liderstwa: Zakładanie fejkowych NGO-sów, kół naukowych czy start-upów tylko pod aplikację.
Kupowaniu prestiżu: Wyjazdy na letnie szkoły na Yale czy Columbia (za kolejne grube tysiące dolarów), żeby pokazać, że „się tam było“.
Fabrykowaniu pasji: Dokumentowanie projektów badawczych i inżynieryjnych w specjalnych studiach, byle tylko portfolio lśniło w biurze rekrutacyjnym (coś wam to mówi ( ͡° ͜ʖ ͡°))
I nawet nie zdajecie sobie sprawy ile tych NGOsów wydmuszek istnieje.
Dlaczego polak cebulak buli za te bzdury? Silne profilowanie to jedyna droga do **Merit-Based Scholarships**, czyli zniżek na czesne dla „wybitnych cebulaków“. Jeśli jesteś wystarczająco „wykoksowany“ przez mentorów, możesz urwać 50% albo i 100% z czesnego. Na topowych uczelniach typu Harvard (które są Need-Blind) to wręcz jedyny sposób, żeby w ogóle przejść przez sito. Jeśli cię przyjmą dzięki podrasowanemu profilowi, to wtedy łaskawie sfinansują ci naukę, bo rodziców biedaków z Polski na to po prostu nie stać.
Jak chcecie dotrzeć do sedna tego koła s———-a to polecam poszukać w tym kierunku.
Brutalna prawda jest taka, że to co odjeb$#a kornelia to jest błąd przy produkcji takiego kandydata profilowanego bo wpadła. Te całe szkoły letnie to systemowy sposób łapówkarstwa za dostanie się do ajwi lig albo w ogóle do bananowych uczelni w jukej i jułesej a niedługo w pakiecie do kitajców.“
Nawrocki medal dał więc nie tylko media zrobiły Ziemkiewiczowski research
Najważniejszy z tego wszystkiego wydaje się być ostatni fragment wywiadu z matką:
„O udziale córki w mediach decydowała głównie Kornelia, przedstawiając mi argumenty za. Ja byłam przeciwna dużej aktywności medialnej.“
Sądzę, że to definitywnie zamyka narrację o Kornelii jako „biednej nieświadomej ofiary chorobliwie ambitnych rodziców“.
W dodatku matka w tym samym wywiadzie potwierdziła, że rzeczywiście groziła prokuraturą użytkownikom Reddita kiedy sprawa była jeszcze w powijakach. A więc pomimo tego że miała doskonałą świadomość faktu że aktywność medialna córki była niewspółmierna do jej osiągnięć nie tylko wyrażała zgodę na takową, ale jeszcze postanowiła w najbardziej prymitywny sposób spróbować uciszyć wszelkie przejawy krytyki tego procederu w internecie, doprowadzając do efektu Streisand.
Mother of the year award xD
OK. Media, a potem urzędnicy bezmyślnie przepisywali jedni od drugich, ale Kornelia i jej matka nie zrobili nic żeby zaprzeczyc i sprostować. Brnęli w to coraz bardziej. Dla mnie są jak najbardziej winni i zasługują na krytykę.
Najbardziej mnie śmieszy że każda odpowiedź matki kończy się „dokument potwierdzający powyższe znajduje się w rękach odpowiednich instytucji i prokuratury“.
Wystarczy zostać pozwanym i wtedy się dowiemy jakie są fakty.
Nie można normalnie po ludzku sprostować bo jeszcze wyjdzie większe szambo, huh
och ocknęli się i coś napisali XD
Zaczął się PR-owy damage control. Te bardziej dokładne analizy porównawcze PR-u i rzeczywistych osiągnięć Kornelii już są usunięte z wyszukiwań Google („*Some results may have been removed under data protection law in Europe.“).* Pewnie będzie jeszcze kilka artykułów w podobnym tonie. Spodziewam się, że kolejne będą coraz bardziej przesuwać interpretację zdarzeń. Okaże się, że hiperbole‘ i ’nadinterpretacje‘ pojawiły się w mediach nie wiadomo skąd, a w ogóle to najbardziej winne są gremia przyznające nagrody, bo nie sprawdziły faktów.
Bardziej mnie zastanawia czy prokuratura z urzędu nie powinna zająć się tą sprawą, ponieważ doszło tu do wielokrotnego oszustwa.
https://preview.redd.it/tp7ez51703yg1.png?width=400&format=png&auto=webp&s=c1469f023ab559e7a8e17fc368c8c105b42641b6
To ja mam pytanie: czy odznaczenie prezydenta można po prostu „oddać“? Jak takie coś wygląda i formalnie jest uznawane?
Dyrektor szkoły, powinien wytłumaczyć z jakich środków finansuje ekspertów do spraw PR dla uczniów, czy może te usługi są świadczone pro bono. Za moich czasów eksperci do spraw marketingu i właściciele firm headhunterskich nie udzielali wsparcia uczniom szkół średnich.
Dyrektor szkoly, nazywa wsparcie PRowców wsparciem psychologicznym.
Zaloze sie o 2137 groszy, ze to dyrektor szkoły, korzystając ze znajomości, zgłosił nastolatkę do pałacu.
> – Rozpętana w przestrzeni internetowej po 8 marca 2026 r. nagonka na Kornelię Wieczorek jest karygodna – mówi Wiesław Kosakowski, dyrektor liceum im. Marynarki Wojennej w Gdyni. – Robimy wszystko, aby ta nagonka nie wpłynęła negatywnie na samopoczucie Kornelii podczas rozpoczynającej się właśnie sesji egzaminacyjnej – mówi i zaznacza, że nastolatka otrzymuje w szkole wsparcie psychologiczne.
>Kilkadziesiąt minut po tym, jak przesłaliśmy dyrektorowi wypowiedzi do autoryzacji, w sprawie 17-letniej Kornelii Wieczorek skontaktowała się z nami ekspertka w dziedzinie marketingu i właścicielka firmy headhunterskiej. Na stałe współpracuje ze szkołą.
Szkoda ze to Tusk jej nie odznaczył jakimś orderem, to zamiast artykułu byłoby śledztwo Stanowskiego i Mazurka, które miałoby 100x więcej odbiorców.
A w artykule klasyka – no tak w sumie to nie jest to nasza wina, że podawaliśmy fałszywe osiągnięcia, tylko mediów, że tego nie zweryfikowały, a potem jak zaczęło się to wszystko rozkręcać to dalej niczemu nie zaprzeczyliśmy i graliśmy rolę wybitnej naukowczyni, a jak zaczęło się wymykać spod kontroli i ludzie zaczęli dodawać 2 do 2 i wytykać kłamstwa i nieścisłosci, to groziliśmy im pozwami, ale to wina hejtu.
Mnie tylko bawi jak roszczeniowi rodzice doprowadzili do rozdmuchania sprawy bo uroili sobie, ze prokuratura jest ich prywatna bezpieka.