
Ich sehe unter dem Titel eine melancholische Steigerung auf X/Twitter "Damals konnten junge Leute Dyngus spielen und niemand kümmerte sich darum, aber heute weiß niemand mehr, wie man spielt". Ich erinnere mich an diese Zeiten als echte Pathologie – man ging allein in die Kirche, um um jeden Preis keine Menschen zu treffen. "Kollegen". In meiner Stadt war es noch nicht das Schlimmste, denn der Überlieferung nach (hihi) neigten sie dazu, junge Mädchen mit Wasser zu übergießen und Jungen und Ältere meist in Ruhe zu lassen. In größeren Städten wiederum waren Angriffe von Jugendbanden auf ausnahmslos alle Menschen an der Tagesordnung.
Ich frage mich, wann und warum dieses Phänomen aufgehört hat? Junge Leute sind ratlos und wollen es nicht mehr machen? Ist es wirklich etwas, das man verpassen sollte?
Von WineTerminator
20 Kommentare
Bo zbyt wiele razy trafiali na osoby, którym nie podobało się to w sposób wystarczający by spuścić im klasyczny słowiański wp…
Każdy dzisiaj nosi jakąś drogą elektronikę przy sobie (telefony, słuchawki, przenośne konsole do gier itd.). Nikt nie chce ryzykować uszkodzenia.
Ja polewam się tylko z rodziną, i raczj symbolicznie a nie z wiadra
Kiedyś ludzie sie lepiej bawili. Teraz za to narzekają lepiej. Emocje i wtedy i dziś
Bo nie ma młodzieży, jest 1/3 tego co było kiedys
Wiader w Polsce się już nie używa, a nawet jeśli, to zupełnie do innych celów.
Nie ma za czym tęsknić, chujowa zabawa nie wspominam dobrze.
Bo dorośliśmy
Można dostać mandat 5 stówek
Ustało, bo jest głupie. No i może być też wykroczeniem, a w skrajnych wypadkach nawet przestępstwem.
Młodzież dorosła, patologiczna wyemigrowała i nie pozostawiła następców. Ponadto Dyngus w miastach, był jakby świąteczną wersją zabaw podwórkowych. Teraz dzieci bawią się w domach, nastolatki w galeriach handlowych.
Bo od stu lat w Polsce jest zimno w poniedziałek wielkanocny? Jakby było ciepło sam był lal więcej niż okazyjnie
Boo jak ktoś żył w tamtych czasach, to pamięta jakie to było zjebane.
od kiedy zbytnio pizga w lany poniedziałek. jak byłem mały to zazwyczaj były upały w ten dzień, a od pewnego roku pogoda nigdy nie pozwalała już więcej na takie zabawy w ten dzień.
Bo ludzie mają kije w dupach i elektronikę w koeszeniach
A) elektronika
B) kurwa zimno co roku i nikt nie chce tak latac
Nikt tego nie lubił, bo oznaczało to powrót do domu i konieczność przebrania się.
zabawa było spoko, póki się latało z pistolecikiem czy jajkiem na wodę, jak gówniaki przerzucili się na butelki, zrzucane balony z okna i wiadra to się impreza posypała przez baranów
a) zimno w chuj, b) elektronika.
Myślę, że dziś jest apka do tego….