W sumie można rapować, że „od dzieciństwa za kratami“, jak żyło się na osiedlu zamkniętym
Emergency-Ant-6413 on
Pamięta ktoś nazwę gierki, która niedawno była tu na reddicie promowana – pamiętam właśnie takie blokowiska z „parkiem“ pomiędzy. Miało nawiązywać do polskich blokowisk.
Twoja_Stara_01 on
„ja to musiałem zioło za śmietnikami kupować“
bananie, stać cię było na zioło
ja musiałem sąsiadce psa wyprowadzać żeby kurwa sobie kupić Magię i Miecz i Gamblera co miesiąc
pvc_pipe_connoisseur on
Nie ma nic bardziej wkurwiającego niż nowobogole, którzy desperacko próbują pokazać, że oni też mają ciężko (Patointeligencja itp.)
vargemp on
No a powiedz co na takim blokowisku możesz robić w wieku 17-18 lat i więcej? Na huśtawce się huśtać? Bo ja widzę tylko opcje siedzenia ze znajomymi na ławce.
Bitter-Box3312 on
no fajnie. a teraz pokaz mi to po 20-stej jak pijacy wylaza chlac i drzec ryja stadnie
gallez on
No jednak taki Rychu Peja to chyba na innym rodzaju blokowiska dorastał
m4st3rmin6 on
Czyli to jest teraz to życie kureskie.
Hot-Disaster-9619 on
Co za jełop projektował to osiedle? Przecież tam lekko jeszcze z 5 bloków by weszło zamiast tych bzdurnych drzew i ławek.
DukeOfSlough on
Jednym z rezultatow rozwoju gospodarczego Polski jest to ze starej, blokowej patologii z lat 90-00 ubylo – czesc stoczyla sie, siedzi w wiezieniu, a najwiecej mysle wyjechalo zagranice pracowac tak jak Mariusz z Brighton co mowi w Kanale Zero ze „dobra robote robia“. Osiedla z wielkiej plyty w obecnych czasach to praktycznie siedliska starszych ludzi, dzieci jest tyle co kot naplakal w porownaniu do dawnych czasow gdzie chodzily stada po calym osiedlu przez caly dzien. Laweczka pod blokiem sluzy jedynie chyba zeby oprzec na niej noge i buta zawiazac bo juz nikt na nich nie siedzi oprocz staruszka co mieszka na czwartym pietrze w bloku bez windy i robi przystanek przed wdrapaniem sie do domu.
Salt_lakrids on
„…szare bloki, szare bloki. Zjadłem dziś kopytka a wolałbym gnocchi…“ kurczę nie mogę znaleźć kto to nagrał.
kociol21 on
Nooo ta taka oldschoolowa scena raperska, gdzie rapowało się o blokowiskach to zazwyczaj ludzie, których młodość przypadała na lata 90te, gdzie faktycznie był syf, kiła i mogiła wszędzie, a każda wycieczka po bułki mogła skończyć się wizą na pobyt stały na cmentarzu po oklepie od lokalnych dresów.
Ale nawet teraz pełno jest takich blokowisk, choć faktycznie totalnej biedoty, patologii i przemocy już dużo mniej niż te 30 lat temu. Mam wrażenie, że mało kto rapuje o przejebanym życiu na blokowiskach jak wychował się na takim luksusowym osiedlu postawionym w 2015+, a jeśli nawet ktoś to robi to bardziej na zasadzie, że taka jest konwencja gatunkowa – tak samo jak wcale nie trzeba być prawdziwym satanistą, żeby skrzeczeć o szatanie w black metalu, bo generalnie jednym z atrybutów gatunku jest skrzeczenie o szatanie, więc po prostu robisz to, żeby wpisać się w konwencję, którą lubisz.
Wunid on
Dokładnie taki obraz miałem przed oczami gdy wyobrażałem sobie osiedle na którym mieszkał Rychu Peja. To jest to królewskie życie o którym śpiewał.
orq_ on
Piękna wizualizacja
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
19 Kommentare
Kiedyś to było a teraz to nie ma..
„Rap o ciężkim życiu na blokowisku.“
Nazwiska rodziców raperów na wikipedii:
https://preview.redd.it/samyq2ce36sg1.jpeg?width=512&format=pjpg&auto=webp&s=c3889fbdccecc166eae42ebfb0a5efb110b55dfc
jakie życie taki rap
Tu się nie mieszka, tu się spłaca
Czyżby osiedle 7 panien na ursusie? XD
W sumie można rapować, że „od dzieciństwa za kratami“, jak żyło się na osiedlu zamkniętym
Pamięta ktoś nazwę gierki, która niedawno była tu na reddicie promowana – pamiętam właśnie takie blokowiska z „parkiem“ pomiędzy. Miało nawiązywać do polskich blokowisk.
„ja to musiałem zioło za śmietnikami kupować“
bananie, stać cię było na zioło
ja musiałem sąsiadce psa wyprowadzać żeby kurwa sobie kupić Magię i Miecz i Gamblera co miesiąc
Nie ma nic bardziej wkurwiającego niż nowobogole, którzy desperacko próbują pokazać, że oni też mają ciężko (Patointeligencja itp.)
No a powiedz co na takim blokowisku możesz robić w wieku 17-18 lat i więcej? Na huśtawce się huśtać? Bo ja widzę tylko opcje siedzenia ze znajomymi na ławce.
no fajnie. a teraz pokaz mi to po 20-stej jak pijacy wylaza chlac i drzec ryja stadnie
No jednak taki Rychu Peja to chyba na innym rodzaju blokowiska dorastał
Czyli to jest teraz to życie kureskie.
Co za jełop projektował to osiedle? Przecież tam lekko jeszcze z 5 bloków by weszło zamiast tych bzdurnych drzew i ławek.
Jednym z rezultatow rozwoju gospodarczego Polski jest to ze starej, blokowej patologii z lat 90-00 ubylo – czesc stoczyla sie, siedzi w wiezieniu, a najwiecej mysle wyjechalo zagranice pracowac tak jak Mariusz z Brighton co mowi w Kanale Zero ze „dobra robote robia“. Osiedla z wielkiej plyty w obecnych czasach to praktycznie siedliska starszych ludzi, dzieci jest tyle co kot naplakal w porownaniu do dawnych czasow gdzie chodzily stada po calym osiedlu przez caly dzien. Laweczka pod blokiem sluzy jedynie chyba zeby oprzec na niej noge i buta zawiazac bo juz nikt na nich nie siedzi oprocz staruszka co mieszka na czwartym pietrze w bloku bez windy i robi przystanek przed wdrapaniem sie do domu.
„…szare bloki, szare bloki. Zjadłem dziś kopytka a wolałbym gnocchi…“ kurczę nie mogę znaleźć kto to nagrał.
Nooo ta taka oldschoolowa scena raperska, gdzie rapowało się o blokowiskach to zazwyczaj ludzie, których młodość przypadała na lata 90te, gdzie faktycznie był syf, kiła i mogiła wszędzie, a każda wycieczka po bułki mogła skończyć się wizą na pobyt stały na cmentarzu po oklepie od lokalnych dresów.
Ale nawet teraz pełno jest takich blokowisk, choć faktycznie totalnej biedoty, patologii i przemocy już dużo mniej niż te 30 lat temu. Mam wrażenie, że mało kto rapuje o przejebanym życiu na blokowiskach jak wychował się na takim luksusowym osiedlu postawionym w 2015+, a jeśli nawet ktoś to robi to bardziej na zasadzie, że taka jest konwencja gatunkowa – tak samo jak wcale nie trzeba być prawdziwym satanistą, żeby skrzeczeć o szatanie w black metalu, bo generalnie jednym z atrybutów gatunku jest skrzeczenie o szatanie, więc po prostu robisz to, żeby wpisać się w konwencję, którą lubisz.
Dokładnie taki obraz miałem przed oczami gdy wyobrażałem sobie osiedle na którym mieszkał Rychu Peja. To jest to królewskie życie o którym śpiewał.
Piękna wizualizacja