Share.

5 Kommentare

  1. Ze dwa lata temu, lokalny sklep w Stężycy (Kaszuby), my ze Szwagrem przyjezdni. Kupujemy jakieś pierdoły, kasjer nabija i podaje ostateczną kwotę: 21,37 PLN. Ja osmarkany, Szwagier się krztusi a kasjer, koło 30stki, rzucił (nieświadomy jak dziecko): „ojej, ale czy coś się stało?”. Nie było chyba bezpieczne wyjaśniać mu o co chodzi 🙃

Leave A Reply