Schlagwörter
Aktuelle Nachrichten
America
Aus Aller Welt
Breaking News
Canada
DE
Deutsch
Deutschsprechenden
Global News
Internationale Nachrichten aus aller Welt
Japan
Japan News
Kanada
Karte
Karten
Konflikt
Korea
Krieg in der Ukraine
Latest news
Map
Maps
Nachrichten
News
News Japan
Polen
Russischer Überfall auf die Ukraine seit 2022
Science
South Korea
Ukraine
Ukraine War Video Report
UkraineWarVideoReport
United Kingdom
United States
United States of America
US
USA
USA Politics
Vereinigte Königreich Großbritannien und Nordirland
Vereinigtes Königreich
Welt
Welt-Nachrichten
Weltnachrichten
Wissenschaft
World
World News

15 Kommentare
Przewlekly bol dupy
Zapomniałeś tam dodać po punkcie o 120zł za kg, że kolejnym krokiem jest „klimat się zmienia, więc truskawki zawsze już będą po 120zł, kręcone w mediach co roku“. Potem następują kolejne fazy.
Nagłówek: TRUSKAWKI NAWET PO 120ZL/KG!!!!!
Ostatnie zdanie artykułu: na Grenlandii
Ze śliwkami chyba też. Jak pracowałem w sklepie większość pochodziła z Serbii i Mołdawii
No nie wiem czereśnie na prawdę odjeżdżają z cenami. Mam wrażenie, że ludzie specjalnie wstawiają pierw 120/kg, ludzie sie burzą i potem wystawiają za 25-35/kg i wtedy ludzie prędzej uznają taką cenę niż jakby ktoś od razu tyle dał. Taki trick psychologiczny stosowany od dawna w sprzedaży, opisany przez Caldiniego
Zdecydowanie. Od razu warto wspomnieć że na terenach zalewowych zaraz ludzie będą żebrać o odszkodowania bo od 100 lat ich zalewa i jeszcze się nie wyprowadzili.
Rolnicy, jak to zwykle, poszkodowani, zarówno kiedy pada jak i kiedy nie pada. Górnikom trzeba dopłacić do pensji, bo 16 w roku to za mało.
I tak dalej, i tym podobne. Tradycja to tradycja.
I pomidory. Z pomidorami jeszcze tak jest co roku.
To jest studium ludzkiej głupoty i pogoni za sensacją. 😉 Jeśli ktoś musi jeść truskawki na początku marca (albo słynne czereśnie), to musi za to zapłacić. Myślę, że to, że takie głupoty „przechodzą” w pewnym gronie, pokazuje coś zupełnie jeszcze innego: jak dzisiaj, niektórzy ludzie, siedząc non-stop w rzeczywistości wirtualnej, są oderwani od najprostszych realiów tego świata.
Krok 1: wyłączamy social media i serwisy informacyjne
Nie ma kroku 2, żyjemy dalej lepiej.
Nie wiem proszę Pana, ja tankuję za 100 zł, mnie inflacja nie dotyczy
Dodaj jeszcze „klęska urodzaju“ i „nima kto zbirać“, oraz artykuły o „leniwym, wygodnym pokoleniu Z, któremu się nie chce pracować przy zbiorach za półdarmo“
Sezonowość cen owoców to sprawa oczywista którzy mają pamięć lepsza niż złota rybka.
Ale jest też druga sprawa w ostatnich latach stawka godzinowa poszła mocno do góry i im owoce są bardziej czasochłonne w zbieraniu tym bardziej ich cena systematycznie rośnie. Cena jabłek rośnie w rytm inflacji lub nawet mniej – bo je się łatwo zbiera na skalę przemysłową.
Ale już takie maliny kosztują wielokrotnie więcej niż dawniej bo więcej przy ich zbieraniu robocizny.
Truskawki są gdzieś pośrodku.
Jeszcze przesypywanie hiszpańskich truskawek do polskich opakowań
Nie no. Ja znam coroczną wersję, że w tym szczególnym roku to była susza/za dużo deszczu/wiatr zniszczył szklarnie/za mało słońca/za dużo słońca i dlatego jest okropnie drogo. Panie oni dokładają do tego interesu, biedni rolnicy.
Mnie najbardziej bawi co innego: Już na początku roku wiadomo, ze będzie nieurodzaj – spadnie śnieg, rośliny przemarzły, będzie nieurodzaj. Nie spadnie – susza, będzie nieurodzaj. Spadnie deszcz, rośliny przegniją – nieurodzaj, nie spadnie deszcz, susza – będzie nieurodzaj. Ceny są więc wyższe, władze interweniują – pomagają. Na koniec newsy o tym, jak rolnicy i sadownicy rozdają zbiory za bezcen, bo na skupach oferują za małe stawki. Np. moi znajomi już mają ze 120 hektarów ale bieda aż piszczy. Tu trzeba kupić dzieciom mieszkanie w Warszawie, tu wnukom opłacić studia. Masakra /s
A na poważnie to zdaję sobie sprawę, że nie da się tu do wszystkich i wszystkiego przyłożyć jednej miary, ale wciąż bawi mnie że wiadomo zawsze w styczniu że będzie nieurodzaj.