Zgodzę się że open source potrzebuje finansowania. Ale nie spotkałem się jeszcze z sensownym pomysłem, jak by to miało wyglądać.
K4milLeg1t on
Te wszystkie usługi internetowe nie chodzą za darmo, ktoś musi zasilać, utrzymywać itd. te serwery i firma za to płaci, a jakoś w końcu musi na to zarobić. Nie chce tutaj bronić praktyk antykonsumenckich, ale mam wrażenie, że tak bardzo przywykliśmy do usług tj. google drive, że zapominamy o tym, że to nie jest coś co nam się poprostu należy, ignorując koszta maszynerii, która za tym stoi.
Wolność cyfrowa ma też swoją cenę – to ty musisz się znać na informatyce, uczyć się i poświęcać temu czas. Większość ludzi zwyczajnie się na tym nie zna, więc usługi takiego np. googla są wygodne. Tak to wszyscy musieli by być informatykami. Ludzie zwyczajnie nie mają na to czasu i kasy.
EvilArev on
Powinni to puszczać w wiadomościach 🙂
polski_obserwator on
Państwa, rządy, firmy i prywatne osoby same siebie uzależniają od dostawców płatnych produktów i usług. Jest darmowy system operacyjny Linux, ale ludzie wolą korzystać z płatnego Microsoft Windows. Jest darmowy pakiet biurowy LibreOffice, ale ludzie wolą korzystać z płatnego Microsoft Office. Jest darmowy program graficzny GIMP, ale ludzie wolą korzystać z płatnego Adobe Photoshop.
Competitive_Tax_7919 on
Dziękuję. Piękne. Kradnę i puszczam dalej.
iamcdr on
Dobrze by było jakby te ich postulaty były realistyczne.
>It should be possible and practical to switch to
alternative service providers, or tweak services they already
use to suit their needs and preferences.
Ktoś komuś broni teraz migracje pomiędzy providerami robić? Bo nie wiem czego oczekują. Tweak services? Jak? I jak ma niby wyglądać wymuszenie tego?
Najbardziej zabawne jest w jednym tekście napierdalanie na Big Tech i jednocześnie domaganie się finansowania open source i open protocols, których największymi contributorami jest Big Tech xd
polski_obserwator on
Generalnie zgadzam się z tym, że postępuje zgównowacenie (enshittification) usług cyfrowych – sam ubolewam nad likwidacją kanałów RSS w większości portali internetowych – ale chciałbym przedstawić nieco inną perspektywę. Pamiętam czasy, gdy darmowe skrzynki e-mail miały pojemność 20 megabajtów. Obecnie mają nawet 15 gigabajtów. To 250-krotny wzrost w ciągu 20 lat (wzrost około 40% rocznie). Czyli w tym przypadku mamy polepszenie usługi.
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
7 Kommentare
https://preview.redd.it/td6qo5vxu7mg1.png?width=691&format=png&auto=webp&s=845531bdf906348095d61d2d2a22c32c5d9460f7
Mają takie postulaty. [https://www.forbrukerradet.no/news-in-english/digital-products-and-services-are-getting-worse-but-the-trend-can-be-reversed/](https://www.forbrukerradet.no/news-in-english/digital-products-and-services-are-getting-worse-but-the-trend-can-be-reversed/)
Zgodzę się że open source potrzebuje finansowania. Ale nie spotkałem się jeszcze z sensownym pomysłem, jak by to miało wyglądać.
Te wszystkie usługi internetowe nie chodzą za darmo, ktoś musi zasilać, utrzymywać itd. te serwery i firma za to płaci, a jakoś w końcu musi na to zarobić. Nie chce tutaj bronić praktyk antykonsumenckich, ale mam wrażenie, że tak bardzo przywykliśmy do usług tj. google drive, że zapominamy o tym, że to nie jest coś co nam się poprostu należy, ignorując koszta maszynerii, która za tym stoi.
Wolność cyfrowa ma też swoją cenę – to ty musisz się znać na informatyce, uczyć się i poświęcać temu czas. Większość ludzi zwyczajnie się na tym nie zna, więc usługi takiego np. googla są wygodne. Tak to wszyscy musieli by być informatykami. Ludzie zwyczajnie nie mają na to czasu i kasy.
Powinni to puszczać w wiadomościach 🙂
Państwa, rządy, firmy i prywatne osoby same siebie uzależniają od dostawców płatnych produktów i usług. Jest darmowy system operacyjny Linux, ale ludzie wolą korzystać z płatnego Microsoft Windows. Jest darmowy pakiet biurowy LibreOffice, ale ludzie wolą korzystać z płatnego Microsoft Office. Jest darmowy program graficzny GIMP, ale ludzie wolą korzystać z płatnego Adobe Photoshop.
Dziękuję. Piękne. Kradnę i puszczam dalej.
Dobrze by było jakby te ich postulaty były realistyczne.
>It should be possible and practical to switch to
alternative service providers, or tweak services they already
use to suit their needs and preferences.
Ktoś komuś broni teraz migracje pomiędzy providerami robić? Bo nie wiem czego oczekują. Tweak services? Jak? I jak ma niby wyglądać wymuszenie tego?
Najbardziej zabawne jest w jednym tekście napierdalanie na Big Tech i jednocześnie domaganie się finansowania open source i open protocols, których największymi contributorami jest Big Tech xd
Generalnie zgadzam się z tym, że postępuje zgównowacenie (enshittification) usług cyfrowych – sam ubolewam nad likwidacją kanałów RSS w większości portali internetowych – ale chciałbym przedstawić nieco inną perspektywę. Pamiętam czasy, gdy darmowe skrzynki e-mail miały pojemność 20 megabajtów. Obecnie mają nawet 15 gigabajtów. To 250-krotny wzrost w ciągu 20 lat (wzrost około 40% rocznie). Czyli w tym przypadku mamy polepszenie usługi.