Patienten gehen in die Notaufnahme statt in die Klinik. Ärzte schlagen Alarm

https://www.medonet.pl/biznes-system-i-zdrowie/trendy-w-ochronie-zdrowia,kolejki-na-sor-ach-w-polsce–eksperci-ujawniaja–dlaczego-jest-tak-zle,artykul,22378772.html?utm_source=wykop.pl_viasg_medonet&utm_medium=referal&utm_campaign=leo_automatic&srcc=undefined&utm_v=2

Von swe129

11 Kommentare

  1. Wolą czekać na sorze kilka godzin niż do przychodni i czekać parę tygodni

  2. Bo tam obsługują w kilka godzin, a nie pilne wizyty z terminem na za dwa lata.
    A lekarze niech nie biją na alarm tylko się douczają, bo już krążą pierwsze historie o diagnozach z chata gpt.

  3. SuboptimalProcess on

    Bo w POZ powiedzą ci „nie mamy numerków, proszę iść na nocną” a nie każdy ma łatwy dostęp do tej nocnej.

  4. Niestety SOR ma taki problem, że są tam interniści. Nierozpoznali u mnie zapalenia płuc, i wysłali mnie do domu.
    Musiałem prywatnie pójść do pulmunologa (jak przy oddychaniu czujesz kłucie w klatce piersiowej to masz dziwne wrażenie, że to nie jest „nerwoból“), który rozpoznał zapalenie płuc. Co ciekawe miałem już RTG z tego samego dnia (internista z przychodni na moje nalegania mi zlecił RTG, a jak zobaczył wynik to kazał mi jechać na SOR).

  5. ChaosMonkey357 on

    >Mirek miał udar, lecz o tym nie wiedział. Pojechał do szpitala w nocy z niedzieli na poniedziałek. Kazano mu czekać, mimo że uskarżał się na silny ból głowy. Pod opiekę specjalistów trafił z SOR na neurologię dopiero we wtorek po południu. Lekarz stwierdził trwałe uszkodzenie mózgu.

    >Szpitalne Oddziały Ratunkowe w momencie przyjęcia pacjenta klasyfikują go według pięciostopniowej skali — kolor czerwony oznacza, że musi być przyjęty natychmiast, z kolei ostatni — niebieski, że pierwszy kontakt z lekarzem powinien nastąpić nie później niż za cztery godziny. 

    Czyli człowiek z udarem został zakwalifikowany przez personel jako lekki przypadek (skoro spędził na sorze prawie 2 doby) a winni są inni pacjenci?

  6. W POZ odsyłają czekać aż się pogorszy, no to ludzie tak robią i lądują na SORze. Gdyby POZ ich obsługiwał, to by tego problemu nie było.

  7. find_anoth3r_way on

    Byłem (jako osoba towarzysząca pacjentowi), słyszałem przypadkiem rozmowę pielęgniarki z ratowniczką.

    Skarżyła się, że w ciągu kończącego się dyżuru mieli troje pacjentów powyżej zielonego. Reszta to sami niebiescy i zieloni, większość powinna być obsłużona w POZ a nie na SOR.

    Do tego słyszałem, że mają też problem ze „stałymi klientami“. Z kontekstu wynikało, że słuchająca doskonale wiedziała o kogo chodzi. Jakaś X regularnie „zapomina“ swoich leków na serce i dzwoni po pogotowie, bo jej się nudzi. Drugiej mającej cukrzycę zdarza się również dość regularnie zjeść kopę słodyczy, żeby ją zabrało pogotowie.

    Były też sceny jak z kiepskiego serialu, gdzie pacjentkę trzeba było przez dłuższy czas namawiać, żeby zwolniła łóżko, bo inni czekają, a ona nie chciała, bo w poczekalni był jej chłopak z którym się pokłóciła….

    No i raz na godzinę-półtorej trafiała się policja z delikwentem w kajdankach.

    To tylko część z tego co usłyszałem i zaobserwowałem, ale ogólnie jestem pełen podziwu dla tych ludzi, którzy nieraz narażając własne życie i zdrowie pomagają innym.

  8. lemmikki1234 on

    Bo jak ktoś ma skierowanie na cito, to woli iść sor niż czekać rok na wizytę

  9. Dwa dni temu na sorze w Gdańsku w szpitalu na Kopernika menel napluł dwa razy w twarz sanitariuszowi. Za plecami cała zgraja kolegów.

Leave A Reply