
Eiswürfel, an die ich mich aus meiner Kindheit erinnere, als meine Eltern sie aßen. Jetzt liebe ich sie, weder an der Größe noch am Geschmack scheint sich etwas geändert zu haben.
Früher habe ich Bigmilk geliebt, es scheint, dass es schwierig ist, etwas so Einfaches zu vermasseln. Sie haben es jedoch geschafft, ich kann sie nicht mehr mit Genuss essen 🙁 und es war einmal, der Sommer stand ganz im Zeichen von bigmilk, mit einer Stick-Aktion.
Welche Produkte kennen Sie, die noch nicht schlecht geworden sind? Maggie?😅 Aber es wird uns alle so überleben, wie es ist.
Auch vom Toffifee war ich sehr enttäuscht, da eine ganze Reihe aus der Packung entfernt wurde. Und früher war es ein Geburtstagsgeschenk
https://i.redd.it/k0h3tcpbd3ig1.jpeg
Von Kate_foodlover
22 Kommentare
Nie wiem. Płatki owsiane z biedry (te co przyrównali masowo jakiś czas temu), Grześki mi smakują identycznie jak kiedyś. Ciężkie się wylosowało
Nie wiem jak Ci to powiedzieć, ale Big Milki były zawsze paskudne. Także Big Milki – bez zmian.
Jeśli chodzi o lody to podstawowe smaki Magnum. Od zawsze niedościgniony basicowy lód śmietankowy w czekoladzie i nie zapraszam do dyskusji. Classic, Almond i White są bez zarzutu, reszta to jakiś pomniejszony szajs 😛
I tak, Magnumy podstawowe też zmalały trochę na przestrzeni lat, ale szczerze to satysfakcja jest taka sama, a kalorii mniej, więc na zdrowie wyjdzie 😛
Woda w butelkach ciagle bez zmian.
Napoje, piwo, wino, papierosy 🙂
Nie wiem, jeszcze nie trafiłem na coś, ci się nie zjebało w ostatnich latach.
Cacao decomorenno zawsze mi smakowało tak samo od wielu lat i zawsze w tym samym opakowaniu
Jeżyki ostanie top tier ciastka jakie mi zostały.
Pryncypałki i Ptasie Mleczko mi popsuli 🙁
Uwaga redditki podaje odpowiedź: Spirytus.
https://preview.redd.it/891j1532g3ig1.jpeg?width=600&format=pjpg&auto=webp&s=18c53c9193871255be699abefee4e2b0f31bd2c6
Jeszcze jakieś pół roku temu powiedziałabym, że baton WuWu, ale odkąd odświeżyli opakowanie i zaczęli go robić w jakichś dziwnych smakach typu słony karmel, to niestety zaczął smakować jak mydło.
Maczugi pozostają bez zmian, szczególnie ketchupowe, smakują dokładnie tak samo jak za dzieciaka. Inne smaki masakra.
rzeczy z dzieciństwa pamiętamy jako dobre bo nostalgia, ale równie dużo wpieprzało się gówna, bo nie mieliśmy oczekiwań na nic więcej, patrz afera, że rzeczy z niemieckiego Lidla są lepsze jakościowo. Dziś już tak nie jest, ale oczywiście koszty się redukuje, często kosztem jakości/smaku. Tylko to nie takie proste
Kielecki chyba trzyma poziom(wysoki dla tych co lubią, wiadomo jaki dla tych co nie lubią :), Ferrero roche chyba też jest ok.
Mleko. Było 2l, jest 2l
Finlandia.
Słone paluszki, beskidzkie czy lajkonik. Nie widzę różnicy z tym co kiedyś.
Lody Nordis ciągle takie same, lód Bajka klasa.
A z negatywów ostatnio kupiłem dużą Milkę z ciasteczkami i ta czekolada…. full oleju kokosowego i w konsystencji jak czekolado-podobny wytwór + sam cukier.
ło kurła artefakt
Śmierć
https://preview.redd.it/q6as78c4i3ig1.png?width=225&format=png&auto=webp&s=502b477f3f7e7b6e745b9d68631faeab9878443f
Produkty Łowicza zdają się trwać niewzruszenie
serek poznański i twaróg Strzałkowa – od lat pycha
Jednym z najczęściej ulegających shrinkflacji produktów jest myślę papier toaletowy.
Pozwolę sobie opowiedzieć Wam historię o papierze, który się nie zmienił. Naście lat temu zdarzało mi się odwiedzać kumpla, który był bogolem. Bogolem pokroju własny pokój większy niż niejedno mieszkanie, pianino w salonie i galeria sztuki na ścianach. Za którymś razem będąc, poszłam u niego do kibelka. Załatwiłam, co miałam i kiedy wzięłam do ręki papier toaletowy, już wiedziałam że mój tyłek czeka pocałunek anioła. Miał najgrubszy, najbardziej miękki papier toaletowy jaki w życiu widziałam. To doświadczenie było na tyle zmieniające życie, że pamiętałam o tym naście lat. Jakiś czas temu podjęłam research i znalazłam i kupiłam ten papier i nadal na dupce jest jak pocałunek anioła, ma pierdyliard warstw i tak, jest drogi. Ale panie, jeśli w życiu się nie podcieraliście Foxy Cotton, to błąd.
Powinni mi za to płacić, wiem.
Monstery się nie zmieniły, smak ten sam, cena też. W tym czasie produkty na półce obok potrafiło wystrzelić z ceną x2