Osoba mówiąca o kimś robol powinna dostać po dupie. Jak 5 letnie dziecko. Mówię jako ktoś kto wygodnie na dupie siedzi pracując.
Medium_Court9010 on
Może jestem dziwna, ale imo ten SMS to jest chamówa. Ta sama pani pisząc do nauczyciela, lekarza lub stolarza napisałaby już „dzień dobry“ i „pozdrawiam“.
A kontakt mam dobry, mamy fajnych panów na dzielnicy, zawsze dzwonią, pomagają wnosić, starają się mega. Wziąwszy pod uwagę jak niewdzięczny jest to zawód, mega szanuję
FreeManst on
– Jak to gdzie? W drodze 🙂.
Ambitious-Title2391 on
Kurierzy to taka grupa społeczna która cieszy się u mnie wielkim zaufaniem na równi z politykami.
Timely_Raccoon3980 on
U mnie jest kilku, wszyscy dobre ziomeczki, napiszą smsa jak trzeba i zawsze dziękuję
HSVMalooGTS on
Ich habe wyjebane
Przywiozą, I odjadą. Tak jak powinni
KaszualKartofel on
Uważam że traktowanie tak innych ludzi jest chamskie. Jednakże muszę przyznać, że gdybym otrzymał taką wiadomość to bym się bardzo rozbawił.
lordwizkid on
Pozdrawiam serdecznie Pana Mirosława z DPD, który jeździ w moim rejonie. Solidna firma.
Kesse84 on
Nie narzekam zupełnie! Miałam problem z firmami kurierskimi, ale nigdy nie z ludźmi! Panowie (Panie też się zdarzają, chociaz dużo rzadziej) zawsze są mega sympatyczni/ne.
Czasem coś jest nie tak to piszą albo dzwonią i się dogadujemy.
Dostawcy z Frisco (spożywka) notorycznie dzwonią, że chcieliby dostarczyć o innej godzinie niż zamówiłam, ale mam zaznaczone na koncie, że to jest ok (pracuje z domu) i się dogadujemy.
Poza jednym przypadkiem, który zadzwonił 0 5.50 rano czy może dostarczyć o 6.00 (dostawa przewidziana 10.00-11.000 i mnie obudził (po nocy wstawania do dziecka) to nigdy nie miałam, żadnych skarg ani zażaleń 🙂
EDIT: To jest chyba mega trudna praca. Wszystko musi być ok. Nie ważne czy adres nie oznaczony, pies gryzący, babcia nie dosłyszy – paczka musi być i jest! WIec tutaj dla was dostawcy i kurierzy – pozdrowienia i dziękuję wam bardzo!
Deadluss on
zajebisty, czasem sobie z nimi zagadam jak jest jakiś spoko ziomek. Sam robilem jako kierowca wiec no
tei187 on
Najczęściej coś na zasadzie „domofon nie działa“, albo jakaś gadka szmatka jak to między ludźmi, poza tym pamiętam tylko trzy:
– zamówienie sprzętu AGD z dostawą w godzinach 18-20 (dodatkowo płatne) i zabranie starego. Facet wyrzygiwał mi się, jak to przyjechał z tym tylko dlatego, że mieszka ulicę dalej, bo mógł sobie iść na obiad, a on dostarcza tylko do 15stej, ostatni kurs jego dzisiaj i jakieś tam inne pierd… Stary sprzęt chciał zostawić i odebrać „kiedyś“, bo teraz nie ma miejsca w dostawczaku. Jak spytałem dlaczego nie ma miejsca w dostawczaku, skoro to ja jestem ostatnim kursem, wspominając, że zapłaciłem i regulamin wymaga, żeby odebrał sprzęt tego samego dnia co dostawa, sugerując też że g mnie to zaczyna obchodzić i jestem gotowy narobić smrodu, zrobił minę obrażonej k…y i zabrał rupiecia. Przykry burak, czasami widuję go w Żabce na zakupach.
– zamówienie elektroniki z dostawą w godzinach 18-20. Gościu przyjechał przed południem, zadzwonił spytać, czy jestem w domu. Zdążyłem tylko powiedzieć, że jestem w pracy, na co on „dobra!“ i się rozłączył. Próbowałem oddzwonić, powiedzieć, że dostawa była opłacona w takich i takich godzinach, ale nie odbierał. Po paru minutach dostaję maila, że paczka do odebrania w punkcie na drugim końcu miasta, zupełnie mi też nie po drodze. Wkurw, telefon do centrali, bo sprzęt drogi i teraz się pewnie gdzieś wala na półkach albo jest kopany na podłodze. Rozmowa przebiegła bez sensu, zgłoszenie niby przyjęli, ale jak rozwiążą – nie wiadomo. Wróciłem z pracy, zdążyłem zdjąć buty, zadzwonił domofon – kurier z przesyłką. Przepraszał, że błąd systemu. Prawda, nie prawda – nie wiem do dziś. Chociaż jestem skłonny w to uwierzyć – często w logistyce systemy są upłycane, żeby szybciej pchnąć wyjazd z centrali.
– odsyłałem chyba klawiaturę do MediaExpert (przyszła uszkodzona). Kurier odebrał, okleił, pojechało. Po 7 dniach bez żadnego info ze strony ME spytałem na jakim etapie jest sprawa przysłania nowej czy zwrotu pieniędzy. Po dwóch dniach od tego maila, sprawdzam pocztę, a tam, że kurier przyjedzie odebrać uszkodzony sprzęt. Szybko do gościa zadzwoniłem, żeby ten kurs pominął, bo on to już odbierał przeszło tydzień temu. Gościu był sympatyczny, ucieszył się, że ktoś poinformował, podziękował, że oszczędziłem mu pustego kursu, kulturka. Jakiś czas później, jak odesłali sprzęt, pamiętał, że zadzwoniłem i jeszcze raz podziękował.
Particular_Sea_4497 on
Mam obczajoną ulubioną firmę i jak jest możliwość to zamawiam z niej, tak bardzo lubię kuriera bo zawsze paczkę dostarczy a inni często udają że nikogo nie było w domu 😉
Leave A Reply
Du musst angemeldet sein, um einen Kommentar abzugeben.
13 Kommentare
Mam podobny ale z dostawcą a nie z kurierem 😅
Osoba mówiąca o kimś robol powinna dostać po dupie. Jak 5 letnie dziecko. Mówię jako ktoś kto wygodnie na dupie siedzi pracując.
Może jestem dziwna, ale imo ten SMS to jest chamówa. Ta sama pani pisząc do nauczyciela, lekarza lub stolarza napisałaby już „dzień dobry“ i „pozdrawiam“.
A kontakt mam dobry, mamy fajnych panów na dzielnicy, zawsze dzwonią, pomagają wnosić, starają się mega. Wziąwszy pod uwagę jak niewdzięczny jest to zawód, mega szanuję
– Jak to gdzie? W drodze 🙂.
Kurierzy to taka grupa społeczna która cieszy się u mnie wielkim zaufaniem na równi z politykami.
U mnie jest kilku, wszyscy dobre ziomeczki, napiszą smsa jak trzeba i zawsze dziękuję
Ich habe wyjebane
Przywiozą, I odjadą. Tak jak powinni
Uważam że traktowanie tak innych ludzi jest chamskie. Jednakże muszę przyznać, że gdybym otrzymał taką wiadomość to bym się bardzo rozbawił.
Pozdrawiam serdecznie Pana Mirosława z DPD, który jeździ w moim rejonie. Solidna firma.
Nie narzekam zupełnie! Miałam problem z firmami kurierskimi, ale nigdy nie z ludźmi! Panowie (Panie też się zdarzają, chociaz dużo rzadziej) zawsze są mega sympatyczni/ne.
Czasem coś jest nie tak to piszą albo dzwonią i się dogadujemy.
Dostawcy z Frisco (spożywka) notorycznie dzwonią, że chcieliby dostarczyć o innej godzinie niż zamówiłam, ale mam zaznaczone na koncie, że to jest ok (pracuje z domu) i się dogadujemy.
Poza jednym przypadkiem, który zadzwonił 0 5.50 rano czy może dostarczyć o 6.00 (dostawa przewidziana 10.00-11.000 i mnie obudził (po nocy wstawania do dziecka) to nigdy nie miałam, żadnych skarg ani zażaleń 🙂
EDIT: To jest chyba mega trudna praca. Wszystko musi być ok. Nie ważne czy adres nie oznaczony, pies gryzący, babcia nie dosłyszy – paczka musi być i jest! WIec tutaj dla was dostawcy i kurierzy – pozdrowienia i dziękuję wam bardzo!
zajebisty, czasem sobie z nimi zagadam jak jest jakiś spoko ziomek. Sam robilem jako kierowca wiec no
Najczęściej coś na zasadzie „domofon nie działa“, albo jakaś gadka szmatka jak to między ludźmi, poza tym pamiętam tylko trzy:
– zamówienie sprzętu AGD z dostawą w godzinach 18-20 (dodatkowo płatne) i zabranie starego. Facet wyrzygiwał mi się, jak to przyjechał z tym tylko dlatego, że mieszka ulicę dalej, bo mógł sobie iść na obiad, a on dostarcza tylko do 15stej, ostatni kurs jego dzisiaj i jakieś tam inne pierd… Stary sprzęt chciał zostawić i odebrać „kiedyś“, bo teraz nie ma miejsca w dostawczaku. Jak spytałem dlaczego nie ma miejsca w dostawczaku, skoro to ja jestem ostatnim kursem, wspominając, że zapłaciłem i regulamin wymaga, żeby odebrał sprzęt tego samego dnia co dostawa, sugerując też że g mnie to zaczyna obchodzić i jestem gotowy narobić smrodu, zrobił minę obrażonej k…y i zabrał rupiecia. Przykry burak, czasami widuję go w Żabce na zakupach.
– zamówienie elektroniki z dostawą w godzinach 18-20. Gościu przyjechał przed południem, zadzwonił spytać, czy jestem w domu. Zdążyłem tylko powiedzieć, że jestem w pracy, na co on „dobra!“ i się rozłączył. Próbowałem oddzwonić, powiedzieć, że dostawa była opłacona w takich i takich godzinach, ale nie odbierał. Po paru minutach dostaję maila, że paczka do odebrania w punkcie na drugim końcu miasta, zupełnie mi też nie po drodze. Wkurw, telefon do centrali, bo sprzęt drogi i teraz się pewnie gdzieś wala na półkach albo jest kopany na podłodze. Rozmowa przebiegła bez sensu, zgłoszenie niby przyjęli, ale jak rozwiążą – nie wiadomo. Wróciłem z pracy, zdążyłem zdjąć buty, zadzwonił domofon – kurier z przesyłką. Przepraszał, że błąd systemu. Prawda, nie prawda – nie wiem do dziś. Chociaż jestem skłonny w to uwierzyć – często w logistyce systemy są upłycane, żeby szybciej pchnąć wyjazd z centrali.
– odsyłałem chyba klawiaturę do MediaExpert (przyszła uszkodzona). Kurier odebrał, okleił, pojechało. Po 7 dniach bez żadnego info ze strony ME spytałem na jakim etapie jest sprawa przysłania nowej czy zwrotu pieniędzy. Po dwóch dniach od tego maila, sprawdzam pocztę, a tam, że kurier przyjedzie odebrać uszkodzony sprzęt. Szybko do gościa zadzwoniłem, żeby ten kurs pominął, bo on to już odbierał przeszło tydzień temu. Gościu był sympatyczny, ucieszył się, że ktoś poinformował, podziękował, że oszczędziłem mu pustego kursu, kulturka. Jakiś czas później, jak odesłali sprzęt, pamiętał, że zadzwoniłem i jeszcze raz podziękował.
Mam obczajoną ulubioną firmę i jak jest możliwość to zamawiam z niej, tak bardzo lubię kuriera bo zawsze paczkę dostarczy a inni często udają że nikogo nie było w domu 😉