
Werden Fans ihre eigene Party starten? „Es ist ein gut organisiertes Umfeld. Wenn er jemandem Schaden zufügen will, wird er ihm Schaden zufügen.“
https://www.tokfm.pl/polityka/rzad-donalda-obala-kibole-pytanie-czego-beda-za-to-chcieli
Von Gamebyter
12 Kommentare
To jest dramat. Takim środowiskom zależy na wyjściu z UE. Dlaczego? Bo w UE są regulacje, środowiska przestępcze nie mogą „współpracować z Policja“, a władza nie może robić oczywistych wałków w biały dzień.
Oni chcą Polski, w której Policja boi się działać i nie ma nic do gadania. Rządzonej przez oligarchię i mafię.
Dlatego środowiska kibolskie, dlatego konfederaci chcą wyjść z UE. To dlatego Rosja (oraz inne państwa mające nie zawsze po drodze z UE lub chcące ją rozgrywać w określonych sprawach) wspierają środowiska skrajne w Polsce (także te lewicowe). I to nie tylko w Polsce, mechanizm działa tez w innych państwach.
Żółte Kamizelki we Francji, AFD w Niemczech, Brexit w Wlk. Brytanii.
Oni chcą Polski w której lokalny gang będzie mógł ściagać haracze od wszystkich przedsiębiorców, a Policja nie będzie nic z tym robić. Oni chcą Polski gdzie gangusy będą mogli bezkarnie wykorzystywać młode dziewczyny i sprzedawać narkotyki.
Tu trzeba zdecydowanych działań, takich jak w Rumuni.
Bierność władz sprawiła, że przy klubach piłkarskich wyrósł nam poważny problem.
Porażką Polskich władz po 2004 było nie wbicie szerszej grupie do świadomości tego, że to my jesteśmy UE. Że nie jest to jakiś zewnętrzny, Niemiecki twór.
Ale to będą kibice, czy piłkarscy fanatycy powiązani ze świadkiem przestępczym?
Wtedy mielibyśmy drugie Włochy, w zasadzie powrót do quasimafijnych* stosunków.
Trochę mnie to martwi, bo Polacy stali się mocno bierni. Niskie przestępstwo, brak protestów, jeśli nikt nie zorganizuje, ogólnego buntu społecznego. Mogliby do czegoś takiego dopuścić.
* nie cierpię nowej reformy ortografii istg
Bardzo fajnopolacki artykul, stek teorii niepopartych niczym byle tylko nastroić społeczeństwo przeciwko Prezydentowi
„Jak chce komuś zaszkodzić to zaszkodzi najbardziej sobie“
O tak jeszcze partii kiboli brakowało w tym kociołku menelno-mafijno-katolskim.
Do wszystkich przerażonych, byłem kibolem ponad 20 lat. Kibice nie założą żadnej partii bo mają to w dupie to raz, dwa to interesuje ich tylko biznes narkotykowy i napierdalanie się po gębach.
Nie stanowią żadnej sił politycznej i są skłóceni między sobą w własnych ekipach. A co dopiero w całej Polsce.
Nie wyobrażam sobie tego. Jak kibic np. Lechii miałby oddać swój głos na powiedzmy przewodniczącego partii, który jest zadeklarowanym kibicem i fanatykiem Arki? Jak mieliby współpracować, gdy na co dzień są w stanie pobić kogoś idącego spokojnie po chodniku w innych barwach niż ich.
W tej chwili zdecentralizowany ruch kibicowski to już jest siła. U nas generalnie niemal wszystkie grupy kibicowskie są prawicowe. i paradoksalnie to, że nie jest to zorganizowana współpraca jest ich największ siła. łatwiej sie zjednoczyć wobec jednej głównej i ogólnej idei np. patriotyzm, nacjonalizm, sprzeciw wobec imigracji itp. niż powiedzmy „regulaminu partyjnego“.
Wyobrażam sobie taką partię, wciąż podzieloną na frakcje. Nie mówię o oczywistych podziałach typu Wisła Kraków kontra Cracovia.
Na porządku dziennym w czasie głosowania byłyby wyłamania z ~~dyscypliny partyjnej~~ narzuconego sposobu myślenia i poglądów. Na przykład kibice KS Cracovia trzymają się razem z Arką Gdynia i Lechem Poznań. Nagle jednak ci ostatni się zbuntują i koniec.
Parafrazując klasykę, „nie mamy wystarczającej liczby głosów i co nam zrobisz?“
już są dwie konfederacje? 🤷♂️
Polski mental: zakładanie partii, żeby ‚komuś zaszkodzić‘.
Od 20 lat obserwujemy jak 2 największe znaczącą część swojej energii inwestują w nawalanie się po łbach
„a gdyby chciało komuś pomóc?“
„pomóc?“