Wer ist/war Ihrer Meinung nach der größte Populist in der Geschichte der polnischen Politik?

https://i.redd.it/t4l7iknk21ug1.jpeg

Von UnholyMeatObelisk7

7 Kommentare

  1. Mentzen, facet nie ma żadnego stałego poglądu a jak go o coś zapytać to on tylko żartował albo to był taki chwyt do zachęcenia wyborców.

  2. Ok-Rent-1058 on

    Trzaskowski oczywiście, największa chorągiew. raz pluje na flagę LGBT chowając ją ze wstydu na debacie a później otwiera marsz równości

    rzekomo lewicowe r’polska downvotuje komentarz podsumowujący swojego kandydata, który klasą i kręgosłupem moralnym nigdy nie dorówna Zandbergowi

  3. No-Entrance-4921 on

    Według mnie to z jednej strony Czarnek, chyba nie muszę tłumaczyć czemu. Mentzen też do takich się zalicza (niskie podatki ale giga armia). Z drugiej jednak strony to też tak naprawdę Tusk z tym paliwem za 5.19. No dobra no, zeszło mocno ale wszystko się poszło walić przez pewnego pana z USA. Mówię oczywiście o politykach teraźniejszych i to tylko moja opinia 🙂

  4. Longjumping-Self6826 on

    Samoobrona była „populistyczna“ w pierwotnym znaczeniu tego słowa. Wywodziła się z oddolnego ruchu rolników oszukanych na kredytach na modernizację gospodarstw rolnych na początku lat 90.

    Tonalda Dumpa lepiej opisuje słowo „demagog“.

  5. Megamind_43 on

    Ten co pisał Tuskowi „100 konkretów na 100 dni“. Wybitna jednostka.

  6. Krul polskiego populizmu to zdecydowanie Lepper, zaraz za nim Palikot i Giertych, z obecnych Braun, na końcu Kukiz. Jednostkowo i nieco poza konkursem, ale teoretycznie pomiędzy Palikotem/Giertychem i Braunem – Jonasz Koran-Mekka i Memcen. Crème de la crème, absolutni mistrzowie obiecywania każdemu wszystkiego, absolutni mistrzowie „to jest wyrwane z kontekstu“, dzisiaj prawaki, jutro lewaki, lub odwrotnie, lub w dowolnej innej orientacji, ideologia jest bez znaczenia, ważne jest jedynie w którą stronę wiatr wieje. To jest tier, powiedziałbym, celebrytów politycznych – populizm jako narzędzie kultu jednostki, niekoniecznie *partii* czy *ideologii*.

    Jeśli idzie o populizm „nowoczesny“, nieco bardziej *sfokusowany*, profesjonalny – tutaj zdecydowanie wygrywa PiS, na drugim miejscu postawiłbym na równi Konfederację jako całość i twory z rodzaju Hołowni. Wszystko oparte na w zasadzie identycznym schemacie, MOCNE skrzywienie ideologiczne, czasami uczciwe, częściej sztuczne, MOCNE oparcie na liderze który może (ale nie musi) być charyzmatyczny, granie na emocjach i kreacja alternatywnej rzeczywistości plus program ideologiczny stworzony w laboratorium, w stu procentach skoncentrowany na bardzo konkretnym typie wyborcy, skategoryzowanym co do wieku, wykształcenia, adresu zamieszkania czy rozmiaru, kurwa, skarpet. Absolutne wyrachowanie, zero skrupułów, zero kręgosłupa moralnego, zero poszanowania prawa czy dobrych obyczajów, przekaz polityczny skrojony na miarę, trafiający dokładnie tam gdzie ma trafić, w kilku różnych smakach do wyboru – dla polskich wannabe MAGA mają Czarnka czy Nawrockiego, dla wannabe technokratów mają Morawieckiego, dla kultystów mają Jarosława, dla debili mają Macierewicza.

    Na końcu populizm idiotyczny, „my się staramy ale nam nie wychodzi“ – każda odmiana lewactwa + PSL + KO, wszyscy jadą na tym samym wózku. Starają się jak mogą ale, podobnie jak Demokraci w Stanach, są tak przywiązani do metod robienia politycznej propagandy które działały dwadzieścia lat temu że za każdym razem gdy spróbują czegoś nowego, no to wychodzi kurwa dramat. Powolutku się to zmienia, lewactwo celuje w celebrytów politycznych, KO bardzo by chciało wejść na ten sam poziom co PiS – no ale, ekhm, na razie szans na to nie ma.

    No a PSL to dinozaur, lol, więc przyszłości w tym kontekście nie mają żadnej.

Leave A Reply