„Rap über das harte Leben in einer Wohnsiedlung.“ Wohnblock:

https://i.redd.it/hqs92dtn26sg1.png

Von dawidlijewski

19 Kommentare

  1. chargedup_Greg on

    W sumie można rapować, że „od dzieciństwa za kratami“, jak żyło się na osiedlu zamkniętym

  2. Emergency-Ant-6413 on

    Pamięta ktoś nazwę gierki, która niedawno była tu na reddicie promowana – pamiętam właśnie takie blokowiska z „parkiem“ pomiędzy. Miało nawiązywać do polskich blokowisk.

  3. Twoja_Stara_01 on

    „ja to musiałem zioło za śmietnikami kupować“

    bananie, stać cię było na zioło

    ja musiałem sąsiadce psa wyprowadzać żeby kurwa sobie kupić Magię i Miecz i Gamblera co miesiąc

  4. pvc_pipe_connoisseur on

    Nie ma nic bardziej wkurwiającego niż nowobogole, którzy desperacko próbują pokazać, że oni też mają ciężko (Patointeligencja itp.)

  5. No a powiedz co na takim blokowisku możesz robić w wieku 17-18 lat i więcej? Na huśtawce się huśtać? Bo ja widzę tylko opcje siedzenia ze znajomymi na ławce.

  6. Bitter-Box3312 on

    no fajnie. a teraz pokaz mi to po 20-stej jak pijacy wylaza chlac i drzec ryja stadnie

  7. Hot-Disaster-9619 on

    Co za jełop projektował to osiedle? Przecież tam lekko jeszcze z 5 bloków by weszło zamiast tych bzdurnych drzew i ławek.

  8. DukeOfSlough on

    Jednym z rezultatow rozwoju gospodarczego Polski jest to ze starej, blokowej patologii z lat 90-00 ubylo – czesc stoczyla sie, siedzi w wiezieniu, a najwiecej mysle wyjechalo zagranice pracowac tak jak Mariusz z Brighton co mowi w Kanale Zero ze „dobra robote robia“. Osiedla z wielkiej plyty w obecnych czasach to praktycznie siedliska starszych ludzi, dzieci jest tyle co kot naplakal w porownaniu do dawnych czasow gdzie chodzily stada po calym osiedlu przez caly dzien. Laweczka pod blokiem sluzy jedynie chyba zeby oprzec na niej noge i buta zawiazac bo juz nikt na nich nie siedzi oprocz staruszka co mieszka na czwartym pietrze w bloku bez windy i robi przystanek przed wdrapaniem sie do domu.

  9. Salt_lakrids on

    „…szare bloki, szare bloki. Zjadłem dziś kopytka a wolałbym gnocchi…“ kurczę nie mogę znaleźć kto to nagrał.

  10. Nooo ta taka oldschoolowa scena raperska, gdzie rapowało się o blokowiskach to zazwyczaj ludzie, których młodość przypadała na lata 90te, gdzie faktycznie był syf, kiła i mogiła wszędzie, a każda wycieczka po bułki mogła skończyć się wizą na pobyt stały na cmentarzu po oklepie od lokalnych dresów.

    Ale nawet teraz pełno jest takich blokowisk, choć faktycznie totalnej biedoty, patologii i przemocy już dużo mniej niż te 30 lat temu. Mam wrażenie, że mało kto rapuje o przejebanym życiu na blokowiskach jak wychował się na takim luksusowym osiedlu postawionym w 2015+, a jeśli nawet ktoś to robi to bardziej na zasadzie, że taka jest konwencja gatunkowa – tak samo jak wcale nie trzeba być prawdziwym satanistą, żeby skrzeczeć o szatanie w black metalu, bo generalnie jednym z atrybutów gatunku jest skrzeczenie o szatanie, więc po prostu robisz to, żeby wpisać się w konwencję, którą lubisz.

  11. Dokładnie taki obraz miałem przed oczami gdy wyobrażałem sobie osiedle na którym mieszkał Rychu Peja. To jest to królewskie życie o którym śpiewał.

Leave A Reply