


Nun, ich habe meine eigene kleine Geschichte. Ohne den Ausweis wären mir 250 PLN geblieben.
Ich begann als internationaler Fahrer zu arbeiten. Transport. Lieferfahrzeug, Fahrten durch Europa.
Tag 1-5: Tschechische Republik, Slowakei. Alles ist in Ordnung.
Tag 6: Der Chef ruft an – "Morgen Bochnia -> Frankreich, 8 Paletten."
Ja: Okay.
Ich überprüfe die Daten der bestellten Ware. Ich schaue – 8 Paletten, irgendwie seltsam schwer.
Nachdem Sie gefragt haben, antworten Sie "3,5 Tonnen"
Ich überprüfe den vorherigen CMR,
2500 kg.
Das Fahrzeug hat DMC 400 kg.
Also nehme ich es 625 % über der Norm.
Ich frage den Spediteur: "Bist du sicher, dass das gut ist?"
An: "Normal, lass uns gehen."
Ich fahre langsamer, ich denke darüber nach, was ich demnächst an einer Haltestelle im Internet checke, und von Moment zu Moment tauchen in meinem Kopf immer mehr Fragezeichen auf xd Will ich illegal fahren?
Nun, ich gehe.
Slowakei, Autobahn. Die Verkehrskontrolle hält mich auf.
Der Prüfer schaut sich die Dokumente an, schaut sich das Auto an.
Er spricht Englisch: "Diese Firma… wir sehen sie oft. Oft übergewichtig."
Und: "Verdammt, diese Meinung fehlte." (Ich habe nichts in meinem Auto)
An: "Du bist stark übergewichtig. Das ist gefährlich. Verstehst du?"
Er sagte, dass sie mir nichts antun könnten (was wahr ist), aber ich würde sorgfältig darüber nachdenken und lesen, was mir passieren könnte, selbst wenn mein Chef die Geldstrafe zahlt.
(Dann ist die nächste Frage, ob ich mir schriftlich bestätigen lasse, dass im Falle einer Strafe für mich 4.000 PLN und für das Unternehmen 7.000 PLN fällig werden. Ich stehe also nicht plötzlich mit -4.000 PLN allein da?)
SMS vom Spediteur mit Bestätigungmit so etwas kann man sich nur abwischen.
Ich ging "Das nächste Mal – große Strafe."
Ich gehe zurück zur Basis. Ich denke: Ok, ich werde mit dem Chef reden, höchstwahrscheinlich eine stille Ankündigung, dass ich gleich gehen werde.
Es stellt sich heraus: Es ist kein Fehler. Es ist Standard.
Nächste Abfahrt morgen: Bochnia -> Frankreich. 8 Paletten, 3500 kg für ein 400 kg Fahrzeug.
875 % über der Norm.
Ich habe eine fristlose Kündigung per E-Mail mit Gründen und Beweisen für den Fall eines Betrugsversuchs und Strafen gesendet.
Ich sage dem Chef: "Ich werde nicht gehen. Die Inspektion warnte. In Frankreich gibt es alle 50 km Kontrollen. Es ist Selbstmord."
Chef: "Reden Sie nicht einmal so mit mir, wissen Sie, welche Strafen ich Ihnen auferlegen kann, wenn Sie morgen kündigen?"
Und: "Schau, ich habe nicht aufgegeben, weil ich es nicht wollte.* Ich gebe einfach auf, weil ich nicht illegal fahren werde. Und ich gebe den Job nicht plötzlich auf, ich fange einfach nicht morgen damit an.
*reißt\*
Und: "Ja. Ich trete zurück. Artikel 55 des Arbeitsgesetzbuches – Kündigung wegen grober Verletzung durch den Arbeitgeber."
Schweigen, etwas Geschrei und dass er mir eine Strafe für den Treibstoff geben wird. (270 km zurück zur Basis, berechnet als 800 PLN)
Ich habe das Auto zurückgegeben. Ende.
Eine Woche später: Ich gehe danach ins Büro Zahlung.
Es sollte sein: 800 PLN (6 Arbeitstage, abzüglich Anzahlung).
Es kam: 250 PLN.
Ich sage: "Was ist das?"
Chef: Ich habe 800 PLN für Treibstoff von Bochnia nach Radom abgezogen."
Und: "…co?"
An: "Du wolltest die Ware abholen, bist aber nicht mit der Ware gegangen. Sie müssen den Kraftstoff zurückgeben."
Wieder: Ich sagte, ich habe nicht einfach so aufgegeben, weil ich es nicht wollte. Ich bin gerade damit fertig, illegal zu fahren.
Ich zähle: Bochnia -> Radom = ~200 km. Kraftstoffverbrauch 16L/100km = 32 Liter.
Diesel ~7,30 PLN/Liter = ~278 PLN.
Der Chef hat berechnet: 90 Liter × 7,90 PLN = 773 PLN.
Er hat es um 300 % überschätzt.
Ich habe eine SMS gesendet:
"Artikel 87 des Arbeitsgesetzbuchs – Liste der Abzüge, die von Ihrem Gehalt abgezogen werden können:
– Gerichtliche Hinrichtungen
– Vorauszahlungen
– Strafen gemäß Art. 108 des Arbeitsgesetzbuches
„Kraftstoff“ steht nicht auf der Liste.
Ich habe unser Gespräch zu Verteidigungszwecken aufzeichnen lassen.
Sie haben bis zum 20. März Zeit.
Wenn Sie nicht zahlen – PIP (Nationale Arbeitsinspektion) + möglicherweise Gericht.
30 Minuten später. Ich fahre mit dem Fahrrad nach Hause. Ich schaue, das Auto des Chefs steht am Straßenrand.
Einen Kilometer vom Büro entfernt. Der Chef steht auf dem Bürgersteig. Rot.
Winkt mit der Hand: "Komm her."
Ich durch das Fenster: "Nein, denn du siehst aus, als würdest du mir gleich etwas antun." XD
Er schreit etwas. Endlich steige ich aus. Ich komme.
Chef (sauer): "AUFNAHMEN IN MEINEM BÜRO IST ILLEGAL!"
Und: "Es wäre illegal, die Aufzeichnung für andere Zwecke als meine Verteidigung zu verwenden. Ich muss mich verteidigen."
Schweigen. Er holt seine Brieftasche heraus. Er gibt es mir 400 PLN in bar. Er steigt ins Auto. Er geht.
Restbetrag: Fällig: 800 PLN Ich habe: 650 PLN (250 + 400) Fehlt: 150 PLN
Kämpfe ich um diese 150 PLN? NEIN.
Zeit – 150 PLN.
Ich habe Besseres zu tun (nach Feierabend Software erstellen).
Was ich gelernt habe:
1. Kennen Sie Ihre Rechte. Artikel 87 des Arbeitsgesetzbuchs ist keine Theorie. Dies ist eine spezifische Liste.
2. "Kraftstoff" steht nicht drauf.
- Dokumentieren Sie alles. Eine Aufzeichnung eines Bürogesprächs ist Hebelwirkung.
Ohne sie hätte ich 250 PLN und würde meine Würde verbergen.
-
Lass dich nicht erschrecken. Mein Chef wartete auf der Straße auf mich, rot und sauer. Wenn ich Angst hätte, würde ich nichts zurückbekommen.
-
Wissen Sie, wann Sie mit dem Kämpfen aufhören müssen.
150 PLN vs. 10 Stunden für PIP/Gericht? Es lohnt sich nicht. Ich gehe weiter.
https://www.reddit.com/gallery/1rx5kb1
Von ApocalipseSurvivor
25 Kommentare
Walcz o swoje bo to zwykle Januszostwo. W gastro podobnie w uja robią.
Walczyć warto na pochybel oszustom i cwaniakom a do tego warto zachować kamienną twarz. Oni stracą o wiele więcej niż 10h w sądzie. Kilka spraw i im się odechce.
Broń się broń
800zł za 6 dni? Mój ojciec jeździ na międzynarodówce i ma cos ponad 500zł dniówki
Masakra jaka firma xD Jak ci ludzie moga spac po nocach tego nie wiem. Ja bym byl klebkiem nerwow ze wszystko takie co robie jest na granicy prawa a dla swoich pracownikow jestem po prostu wstretnym chujem.
> **1. Znaj swoje prawa. Art. 87 KP to nie jest teoria. To konkretna lista.**
**OPIe po co AI używasz do wrzucania treści na Reddit?**
Jak masz mozliwosc, to podpierdol jeszcze kurwisyna do PIP
>Pojazd ma **DMC 400 kg.**
Czyli wiozę **625% ponad normę.**
Pytam spedytora: „To na pewno dobrze?“
On: „Normalka, jedziemy.“
Kierowcy przechodzą jakieś specjalne testy na ubytki w inteligencji czy jaki tu się proces myślowy poczynił że stwierdziłeś że to bezpieczne?
To po co ta historia? Wygrałeś coś? No wygląda, że gość za gówno kasę wygrał spokój. Nie zgłosisz do pipy to jesteś taki sam Janusz jak i ten pajac.
Jaki pojazd ma DMC 400 kg, wózek golfowy?
Pewnie mi się myli terminologia ale DMC to dopuszczalna masa całkowita, nie? To od kiedy wynosi ona 400kg gdy samochody osobiste mają do 3.5t?
Jadę rowerem. Szef stoi. Mówię przez okno. Wysiadam.
400kg to DMC czy ładowność? Bo jak dostawczak ma w papierach wpisane 400kg DMC to ostro Janusz jedzie.
Zgłaszaj skurwiela do pipu gdzie możesz, bo w końcu ktoś się rozpierdoli z tym przeładowanym wozem i kogoś zabije. Toć w przypadku najmniejszego problemu na drodze takie auto stanowi śmiertelne zagrożenie, jakbyś wiózł bombę na pace.
Wszyscy którzy wiedzą o tak rażących zaniedbaniach i nie reagują, w przypadku gdy coś się stanie, mają pośrednio krew na rękach.
Rozszarpałbym typa na miejscu, a potem zrobił taką fotkę.
https://preview.redd.it/azpnc1nqitpg1.jpeg?width=300&format=pjpg&auto=webp&s=06b57ba487dfa2f29e4da09974092bce8ef9ee6e
Januszostwo jest jak chwasty, nie wyplenisz mentalności huja i złodzieja.
Coś mi tu się nie klei 🙁
30 minut później. Jadę do domu rowerem. Patrzę, auto szefa stoi z boku drogi.
Kilometr od biura. Szef stoi na chodniku. Czerwony.
Macha ręką: „Chodź tu.“
Ja przez okno: „Nie, bo wyglądasz jakbyś miał mi coś zrobić.“ XD
On krzyczy coś. Wysiadam w końcu. Podchodzę.
Jakie okno, skąd wysiada?
Panie kolego, coś mylisz chyba.
DMC 400kg? Te liczby wcale nie pasują.
Idź do dobrej firmy, a nie do dziada.
Ej no ale do pip to trzeba zgłosić tak choćby dla zasady i coby nowego nie robili tak samo
Czy tylko mi ten post się nie klei? Jakieś takie losowe przeskoki, odpowiedzi na niezadane pytania, pytania bez odpowiedzi… No i to DMC 400 kg. DMC to jest Dopuszczalna Masa Całkowita. Czyli masa samochodu razem z maksymalnym ładunkiem i pasażerami. To co to za samochód? Nawet „Maluch“ miał DMC > 800kg.
Np. to:
>Powiedział że nie mogą mi nic zrobić (no prawda) ale bym się mocno zastanowił i przeczytał co mi grozi nawet jak szef płaci mandat.
>(Wtedy kolejne od razu pytanie, czy mam na piśmie potwierdzone że jak przyjdzie mandat dla mnie 4000zł, dla firmy 7000zł. To ja nie zostanę nagle sam z -4k?)
**SMS od spedytora z potwierdzeniem**, takim czymś można się tylko podetrzeć.
Trudno zrozumieć co i dla kogo jest do zapłaty. Że jak do OPa przyjdzie mandat 4000 zł to jego szef będzie miał do zapłaty 7000? A OP nic? Czy 4k?
Więcej tego AI
Jakoś nie miałem czasu, by zagłębić się w temat tych śmiesznych dostawców. Jest to świństwo lewel master, żeby takie auto targało nadwyżkę wagową do 1000% . Mam kolegę, kiedyś razem pracowaliśmy w magazynie, on śmiga tym śmiesznym pizdzikem z przyczepą 🤣 Na tych przewozach, nie obowiązują normy czasu kierowców, i można legalnie przez chamstwo szefostwa i spedytora łamać pracownikowi kręgosłup moralny, czerpiąc przy tym zyski.
Ten szef i spedytor, to sami powinni tak jeździć. Szacun za podstawę 👍
Nie lepiej będzie Ci zrobić prawko na C, CE + uprawnienia na przewóz rzeczy.?
Na przyszłość. Za jazdę przeładowanym autem gdy wiedziałeś że jest przeładowane i doprowadzisz do wypadku – ty idziesz siedzieć nie szef.
Od czasu Norymbergii tłumaczenie ja tylko wykonywałem polecenia przełożonego już nie przechodzi 🙂
A na do widzenia do PIPu i jesteście kwita
Maksymalna waga pojazdu 400kg?
Zakładam że masa pojazdu została już odjęta od prawdziwego DMc, ale wciąż, tylko 400kg na wożone produkty?
Jedna paleta piwa w butelce waży z 700-800kg wiec o co biega?
Ma szczęście że na kogoś nerwowego nie trafiło bo jestem pewien że jakby pojechał za kimś nerwowym to by doszło, ale do wymiany uderzeń, a nie wymiany pieniędzy xD. Co tacy ludzie mają w głowach, że im się wydaję, że mogą każdego traktować jak chcą?