
Ich poste dies im Namen einer Freundin, die Daten für ihre Masterarbeit benötigt:
Hallo! Ich schreibe meine Masterarbeit über die Übersetzung von Obszönitäten in Filmuntertiteln und führe dazu eine Umfrage durch. Die Umfrage ist völlig anonym und dauert nur etwa 10 Minuten. Link:
https://docs.google.com/forms/d/e/1FAIpQLServpp1-6Kw0F7Wu_MzjqlBGwBEtWScJukycDNGrKfql8m6RA/viewform?usp=dialog
Für die Teilnahme und das Teilen des Links wäre ich Ihnen sehr dankbar!
Von Dr_Fisz
8 Kommentare
Jestem po filologii angielskiej ze specjalizacją tłumaczeniową i powiem że sam bym na taki temat pracy nie wpadł, a w sumie jest bardzo ciekawy 😀
>8. Czy uważasz, że tłumaczenie „sack of assholes“ jako „wór kutasów“ jest odpowiednio wulgarne i oddaje intencję oryginału?
❤️
Nie wiem czy to ma znaczenie ale w pytaniu 6 może warto by było zamienić
>Jak często oglądasz filmy w języku angielskim z napisami?
Na ‚filmy lub seriale‘. Myślę, że mało kto ogląda codziennie jakiś film ale seriale pewnie całkiem sporo osób
O temat ten lubie bo pamietam jak próbowali pokazać jakby brzmiał Pulp Fiction z lektorem Czubówny. Jednocześnie z tekstu usunęli jej (może nie wszystkie, ale) wulgarne słowa.
Nie wiem czy to było na jej prośbę, ale można zobaczyć jak bardzo zmienia sie wydźwięk sceny.
[Czubówna Pulp Fiction](https://youtu.be/9wVTJFD7MSc?si=fgaHANcjPOTr3_ps)
> Oryginał: You lied to me. You don’t have a fucking clue if they can help me fix things, do you?
>
> Tłumaczenie: Okłamałeś mnie! Nie wiesz, czy to zrobią!
Typowy poziom naszego tłumaczenia xD
ale mi się klasyk przypomniał
[https://www.youtube.com/watch?v=4Qf3q6wVsy8](https://www.youtube.com/watch?v=4Qf3q6wVsy8)
Pytanie do OP – czy różnica w tłumaczeniu wulgaryzmów do telewizji vs w kinie jest brana pod uwagę? Weźmy taki Pulp Fiction – w Stanach, w kinie i na kanałach „premium” typu HBO czy Showtime, film byłby wyświetlony w wersji oryginalnej (z wulgaryzmami), natomiast na kanałach zwykłych, byłby wyświetlony w wersji ocenzurowanej. W Polsce, taki film zwykle byłby w telewizji w oryginalnej wersji ale z ocenzurowaną wersją lektora. Dlatego słyszysz fuck a lektor mówi cholera. Podobnie z napisami. Nie pamiętam jak to jest w kinie.
Ciekawi mnie jak do tego w pracy podchodzisz?
Tak tylko od siebie dodam w kwestii „siły przekleństw“ w tłumaczeniu. To nie jest tak że Polskie są po prostu mocniejsze, tylko gdy jest to język ojczysty to bardziej do nasz przemawia i tak jak dla Anglika „fuck“, jest tak silne jak dla Polaka „kurwa“ tak na odwrót już nie.